Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę, 2 na 3 października, około godziny 00:20 na ul. Wojciechowskiej, zaledwie kilkadziesiąt metrów przed skrzyżowaniem z al. Kraśnicką.
Kierujący Volkswagenem Golfem, jadąc w kierunku głównej arterii, na wysokości pobliskiego klubu fitness zauważył, że spod pokrywy silnika nagle zaczyna wydobywać się gęsty, gryzący dym. Mężczyzna natychmiast zatrzymał auto na jezdni i postanowił sprawdzić, co się dzieje.
W momencie, gdy uniósł pokrywę silnika, nastąpił gwałtowny dopływ tlenu i spod maski buchnął żywy ogień.
Błyskawiczna interwencja strażaków
O zdarzeniu natychmiast zaalarmowano służby ratunkowe. Gdy na miejsce dotarł zastęp straży pożarnej, pożar w przedniej części pojazdu był już mocno rozwinięty – cała komora silnika stała w płomieniach.
Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że samochód z silnikiem benzynowym był dodatkowo wyposażony w instalację gazową LPG. Strażacy błyskawicznie podali jeden prąd wody w natarciu na płonącą komorę silnika, odcinając zarzewie ognia i schładzając elementy osprzętu.
Dzięki szybkiej i zdecydowanej akcji ratowników pożar został sprawnie ugaszony, a ogień nie zdążył wedrzeć się w głąb kabiny pasażerskiej ani dotrzeć do newralgicznych elementów instalacji gazowej.
Zobacz również
Przyczyną zwarcie w instalacji
Na szczęście w całym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń – kierowca zdążył w porę odsunąć się na bezpieczną odległość.
Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu służb wynika, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia było zwarcie w instalacji elektrycznej pojazdu.
NAGRANIE
Najnowsze posty
Dodaj opinię