„Dej mnie wypłatę, bo mi się należy” – czyli słów kilka o pracy i wynagrodzeniu w dobie kryzysu

Zdjęcie ilustracyjne | fot. shutterstock

Wirus SARS-CoV-2 okazał się zapalnikiem, dzięki któremu kryzys wkradł się w naszą codzienność gwałtownie i z rozmachem. Na ile tak naprawdę znasz sytuację, panującą w Twoim miejscu zatrudnienia? Czy zastanawiałeś się, co mógłbyś zrobić, by ułatwić funkcjonowanie zakładu pracy? Jak wspólnie przetrwać ciężkie dni okresu kwarantanny?

Okres kwarantanny przyniósł dla nas wszystkich wiele zmian. Właściciele firm mają obecnie trudny orzech do zgryzienia – muszą dostosować się do obecnej sytuacji, podjąć wiele ważnych decyzji, zminimalizować straty oraz wprowadzić nowe standardy bezpieczeństwa w trosce o dobro – zarówno klientów, jak i pracowników.

Zmiany, jakie do naszego codziennego funkcjonowania przyniósł koronawirus i skutkująca nim obowiązkowa kwarantanna, najlepiej obrazuje świecący pustkami lubelski deptak oraz Stare Miasto, które jeszcze do niedawna były pełne działających lokali gastronomicznych, dziś to tylko mgliste wspomnienie.

Niestety wiele firm zostało zmuszonych do tymczasowego zawieszenia działalności lub do nagłego wprowadzenia zmian w sposobie funkcjonowania. Kryzys jest odczuwalny zarówno wśród pracodawców, jak i pracowników – przed każdym z nas stoją wyzwania, którym wspólnie możemy sprostać.

Niestety, obecna sytuacja w większym lub mniejszym stopniu dotknęła każdej gałęzi gospodarki, w tym również naszą firmę. W trosce o naszych pracowników i kondycję firmy rozpoczęliśmy poszukiwania możliwych scenariuszy i rozwiązań. Stąd też narodziła się potrzeba tego artykułu, ponieważ jako Spotted Lublin – wierzymy, że wzajemna pomoc i wsparcie społeczności i dobro, jakim się obdarzamy, wróci do nas ze zwielokrotnioną siłą.

W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: Jak odnaleźć się w nowych realiach?

Długie nieprzespane noce, obawa o swoich bliskich, pracowników, którzy nam ufają, zmotywowały nas do jeszcze bardziej wyśrubowanego działania. Kryzys, który dotknął nasz kraj, potraktowaliśmy jako szansę i to samo radzimy zrobić Wam.

Światłem w tunelu okazał się przypadkowo znaleziony film na kanale YouTube, w którym mieszkaniec Lublina Grzegorz Gruza – przedsiębiorca, konsultant i strateg biznesu z 15-letnim doświadczeniem wstrząsnął nami słowami, że „pracownicy to nasz największy zasób i siła w dobie tego kryzysu”. Obecnie ze swoim zespołem pracujemy nad zmniejszeniem skutków tej sytuacji jak jedna drużyna.

To możesz zrobić by zachować pracę i pomóc firmie

Postaw na kreatywność – ten trudny czas może okazać się szansą na ugruntowanie Twojej pozycji w firmie. Dostrzegaj wady i zalety nowych rozwiązań – zastanów się, co możesz usprawnić. W tym okresie Twoja kreatywność jest na wagę złota – jeśli od początku kwarantanny pracujesz w domu, pomyśl nad usprawnieniem współpracy wewnątrz firmy. Ponadto, zdalna forma pracy niesie za sobą wiele korzyści dla obu stron – Ty oszczędzasz czas i pieniądze poświęcone na dojazdy, z kolei Twój pracodawca oszczędza przestrzeń roboczą – może więc warto zaproponować to rozwiązanie jako standardowy model funkcjonowania firmy? Promocja i PR to kolejne dziedziny, które przeżyły rewolucję w ostatnim czasie. Daje to ogromne pole do manewru dla osoby z innowacyjnym podejściem – pomyśl o nowych sposobach reklamy i kontaktu z klientem. Obserwuj sytuację – jeśli widzisz, że któreś z rozwiązań można udoskonalić, to poinformuj o tym swojego przełożonego – Twoja inicjatywa, to dla niego pomocna dłoń, wyciągnięta w trudnych czasach.

Uważaj na dwóch groźnych doradców – Grzegorz Gruza celnie wskazuje dwóch groźnych doradców, których należy się wystrzegać, szczególnie w tych ciężkich czasach. Pierwszy z nich to strach, który blokuje kreatywność, co z kolei doprowadza do stagnacji. Biznes naszego przedsiębiorcy stanie w miejscu bez paliwa w postaci nowych pomysłów i rozwiązań, a my prędzej czy później tracimy pracę. Drugi zły doradca to pycha – w okresie kwarantanny bardzo ważna jest empatia i wzajemne zrozumienie. Przedsiębiorco –  doceń każdą inicjatywę. Pracowniku, miej więcej wyrozumiałości do swojego szefa – jeśli dostrzeżesz jakiś problem, wykaż inwencję i wspólnie postarajcie się znaleźć rozwiązanie.

Aby przetrwać kryzys, musicie działać jak jedna drużyna. Jako pracownicy jednej firmy strzelacie do tej samej bramki – tym bardziej w tych trudnych czasach musicie udowodnić, że działacie jako jedna drużyna. Wzajemna wyrozumiałość i wsparcie, to klucz by wyjść obronną ręką z kryzysowej sytuacji – postaraj się wyciągnąć z niej jak najwięcej korzyści, kryzys to czas zmian, wspólnie zadbajcie o to, by dla Waszej firmy były to zmiany na lepsze.

Koronawirus prędzej czy później przeminie, jednak zanim zniknie, zdąży odcisnąć głębokie piętno na gospodarce. Słowo „Weji” podobnie jak autor całego zamieszania pochodzi z Chin i ma dwa znaczenia – pierwsze to kryzys, drugie to szansa. Może obecna sytuacja to właśnie szansa dla Ciebie, by stać się częścią tych zmian, autorem nowych rozwiązań wprowadzonych w Twoim miejscu pracy.

A jak wygląda sytuacja w Twoim miejscu zatrudnienia? Daj znać w komentarzu poniżej artykułu!



Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. GAME OVER
    Nowe życie.
    Zaczynamy życie w erze pracodawcy.
    Znowu będzie normalnie, znowu praca będzie wyceniona normalna, a ceny usług spadną do akceptowalnego poziomu.

    Ojciec z nostalgią opowiada synowi: „Za Jarosław to było dobrze, 500+, minimalna pensja 2.600zł, trzynastki, czternastki, 300+ – to było życie”
    Na co syn: „Tato przecież to była utopia, socjalizm, obiecywali że to się uda, bo oni zrobią to lepiej niż Gierek. Koronawirus?!? To był tylko zapalnik, to pierwszy element domina który uruchomił lawinę. Dziś to nasze pokolenie musi spłacać Wasze długi- snu na jawie o socjalnym dobrobycie i zrównoważonym rozwoju.”
    Powiedział wnuczek kończąc rozmowę.