Chłodniejsze dni tuż, tuż. Wiemy, gdzie teraz ubierają się mieszkańcy Lublina – to miejsce to HIT

Wraz z nadejściem listopada kończy się najpiękniejszy etap złotej polskiej jesieni. Jaka pogoda w listopadzie? Tego jeszcze nie wiemy, ale wiemy, że mieszkańcy Lublina rezygnują z zakupów odzieży w galeriach handlowych. Dlaczego i gdzie teraz kupują ubrania? Odpowiedź zaskoczyła nawet nas.

Zakupy w galeriach handlowych? Coraz więcej lublinian rezygnuje

Fakt, że z zakupów w galeriach handlowych rezygnuje coraz większa grupa klientów, nie powinien nikogo dziwić. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta – przez wysokie ceny. Cenniki odzieży w galeriach rosną z roku na rok, ale niestety nie idzie za tym wzrost jakości. Jest wręcz przeciwnie – ubrania są coraz droższe i coraz gorsze. Niezadowolenie kupujących wzrasta i często dają oni temu wyraz publicznie – również w internecie.

Bluzka rozciągnęła się po jednym praniu” – czytamy.

Sam poliester, więc tego nie kupię” – komentuje kolejna użytkowniczka.

Sieci odzieżowe już dawno zauważyły, że klientów można dosłownie „kosić” na kasę, bo zapłacą nawet za coś, co przypomina szmatkę. Mieszkańcy Lublina mają ewidentnie dość tej sytuacji i nie ma się czemu dziwić. Coraz częściej też zwracają się w stronę zakupów w starym stylu i… kupują na targowiskach.

Zakupy na targu? W Lublinie mówią: jak najbardziej

Popularność targowisk rośnie lawinowo. Każdego dnia na Targu pod Zamkiem można spotkać zadowolonych kupujących. Jedni z niewielkimi tylko siatkami, szybko przemykają przez parking, bo spieszą się do pracy lub do domu, a inni wręcz obładowani siatkami, ale z takimi specyficznymi uśmiechami na twarzach. Dlaczego? Trzeba sobie to powiedzieć wprost: ludzie powoli protestują przeciwko temu, że butiki i galerie nabijają ich w butelki. Widzimy większą świadomość, większe zamiłowanie do polskich produktów.

Kobiety nie chcą już chodzić w tandetnych sukienkach produkowanych w Chinach. Mężczyźni na imprezy częściej wybierają garnitury „Made in Poland” niż „Made in Turkey”. Dzieci coraz częściej ubiera się w ładne ubranka wyprodukowane u nas, a nie gdzieś w brudnej fabryce na wschodzie, gdzie ludzie pracują w urągających człowieczeństwu warunkach.

W Lublinie jesteśmy coraz mądrzejsi

Właśnie teraz, kiedy nadchodzą te chłodniejsze dni, szturmem pędzimy do sklepów i przebieramy w fasonach, w kolorach, we wzorach. Czasami płacimy krocie za coś, co nie wytrzyma nawet jednego sezonu. Wydajemy pieniądze lekką ręką i nie myślimy, co będzie dalej. Zniszczy się? To kupimy nowe. Niby proste. Niby…

Ubranie to nie tylko ochrona przed zimnem czy naturalny element życia w społeczeństwie. Dla wielu to też pasja, możliwość pokazania własnej klasy, szyku czy nawet poglądów. Ubieramy się wszyscy i chociaż każdy inaczej, to ostatecznie chodzi o to, żeby dobrze się czuć. Dobrze czują się wtedy również sieciówkowe marki. Szczególnie kiedy liczą pieniądze ze sklepowych kas.

Inwestycja w płaszcz to minimum kilkaset złotych. Tyle samo kosztują dobre buty. Jeśli dodać do tego jakieś spodnie, bluzkę lub sweter, to kwota może sięgnąć nawet 2000 zł. Na jeden sezon. Ba – czasami na kilka wyjść. Warto? Chyba nie. Obecne wybory mieszkańców Lublina pokazują, że taki sam zestaw można skompletować dwa razy taniej. Komu niepotrzebny „gratisowy” tysiąc złotych, ten niech pierwszy rzuci kamieniem.

Polskie Marki = Polska Jakość

Coraz więcej mieszkańców Lublina deklaruje, że na ten zbliżający się chłodniejszy sezon, kupi ubrania na Targu pod Zamkiem przy alei Unii Lubelskiej. Nas to wcale nie dziwi. Jeśli mielibyśmy wybierać, między chińskim swetrem za 200 zł a polskim miękkim i ciepłym sweterkiem za 100 zł, to długo byśmy się nad tym nie zastanawiali.

Szeroki wybór ciepłych swetrów na Targu pod Zamkiem

Wzrost liczby osób odwiedzających Targ Pod Zamkiem odnotowany został mniej więcej na początku października, kiedy to na targowisku pojawił się nowy towar, w tym dużo nowych polskich marek. Ludzie przyjeżdżają tam po buty, po skórzane kurtki, po płaszcze, torebki, marynarki, czapki i właściwie po wszystko, czego tylko dusza zapragnie.

Jedna ze spotkanych tam kobiet zapytana, dlaczego kupuje na targu, odpowiedziała:

Proszę Pana, ja nie jestem wychowana w duchu rozrzutności. Ja nie pochodzę z bogatej rodziny, gdzie szastało się pieniędzmi. Jeśli mogę kupić coś taniej i lepsze, to ja nie patrzę na to, że nie ma klimatyzacji czy kawiarenki z ciastkami. Przychodzę i kupuję, a na kawiarnię i tak mi po tych zakupach sporo zostanie”.

Kurtyna, można byłoby rzec.

Czytaj także: Ubrania wesele, andrzejki 2019

Nasza świadomość się zmienia. Ludzie idą na targ, galeria pustoszeje. Nie dziwi to ani nie przeraża. Pensje, jakie są, to każdy wie, ale ludzie potrafią wyciągnąć ze swoich pieniędzy więcej i powoli uczą się mądrzejszych zakupów.

Lublin targiem stoi. Nie brak tam ani młodszych, ani starszych. Uliczkami przechodzą matki z wózkami, panowie z teczkami z bynajmniej nie najtańszej skóry i młodzież. Na targowisku, w takim specyficznym swojskim klimacie różnice zdają się zacierać a ludzi łączy jedno – przewaga nad tymi, którzy bezmyślnie zostawią dziś pieniądze w drogiej galerii.



WASZE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.