Bunt studentów Politechniki Lubelskiej. „Chorzy studenci muszą stawiać się na uczelni”

politechnika lubelska
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Dominik Wąsik

„Część studentów choruje, mimo to stawiają się na uczelni, gdyż nieobecność na ćwiczeniach oraz sesji niesie za sobą konsekwencje. Mimo próśb studentów władze wydziału pozostają obojętne” – piszą studenci wydziału zarządzania Politechniki Lubelskiej.

Studenci krytykują decyzje władz uczelni

Zdaniem studentów uczelnia ignoruje statystyki dotyczące zachorowań na COVID-19 oraz nie przestrzega obowiązujących obostrzeń.

„Jestem studentką wydziału zarządzania Politechniki Lubelskiej i piszę, by nagłośnić sprawę braku reakcji uczelni na obecną sytuację epidemiologiczną. Jako jedyna uczelnia w Lublinie, przy blisko 60 tys. zakażonych, Politechnika Lubelska przeprowadza sesje pisemne oraz ustne w trybie stacjonarnym. Ponadto, część wykładowców nie stosuje się do zaleceń Ministerstwa Zdrowia w sprawie bezwzględnego noszenia maseczek w pomieszczeniach”

– pisze jedna ze studentek wydziału zarządzania.

„Zgodnie z wytycznymi MEN, MZ oraz GIS, w trakcie zajęć wychowania fizycznego należy ograniczyć ćwiczenia i gry kontaktowe, lecz te wymogi nie zostały wprowadzone na zajęciach WF na Politechnice Lubelskiej. Również, w żaden sposób nie zostaje zachowany dystans oraz ćwiczenia te są przeprowadzane bez konieczności noszenia maseczek”

– pisze.

„Studenci coraz częściej dowiadują się o kolejnych wykładowcach trafiających na kwarantannę i o potwierdzonych przypadkach kolegów z roku. Część studentów nie czuje się na siłach, by przyjść na uczelnie, lecz nie stawienie się na sesji niesie za sobą konsekwencje. Poczucie tego obowiązku skutkuje przyjściem na uczelnie mimo bycia chorym i możliwym rozprzestrzenianiem się Covid-19”

– informuje studentka.

„Każdy z nas troszczy się o swoich bliskich, chcemy ich uchronić przed zarażeniem się, lecz chodzenie na uczelnie stanowi potencjalne zagrożenie dla nas i dla naszych rodzin. Studenci nie chcą opuszczać sesji, stąd uważam, iż przeprowadzenie jej zdalnie dałoby nam poczucie bezpieczeństwa. Mimo wielu naszych próśb, nikt z władz uczelni nie podejmuje żadnych działań i jesteśmy wodzeni za nos”

– dodaje.

„Chciałbym poruszyć temat maseczek na Politechnice lubelskiej. Jako studenci musimy nosić je bezwzględnie, a wykładowcy w małych salach ich nie zakładają czy też na aulach gdzie nie ma cyrkulacji powietrza. Nam za brak maseczki grożą wywaleniem z sali i innymi „karami” i tłumacza się, że mają od nas dystans w sali 3na3. Tak samo na ćwiczeniach fizycznym. Mamy mieszające się wydziały i nikt maseczek nie ma”

– pisze kolejny student wydziału zarządzania.

Zobacz także: Jedna z uczelni w Lublinie nie chce wprowadzić zdalnego nauczania. Studenci złożyli pismo

Stanowisko Politechniki Lubelskiej

„Na Politechnice Lubelskiej, podobnie jak na innych uczelniach w Lublinie, sesja odbywa się z zasady stacjonarnie, ale istnieje możliwość przeprowadzenia jej również zdalnie. Aby tak się stało, dziekan wydziału, na prośbę studentów i prowadzących zajęcia, występuje z wnioskiem do rektora. Rektor dotychczas zaakceptował wszystkie podania o przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów w formie online, także te kierowane przez dziekana Wydziału Zarządzania. Ostatnio na sesję całkowicie zdalną zdecydowały się dwa wydziały i również otrzymały zgodę rektora. Jeżeli zaliczenia i egzaminy są na terenie uczelni, wtedy odbywają się w większych salach (najczęściej aulach), z zachowaniem dystansu społecznego.

Stale monitorujemy stan zakażeń i kwarantann wśród członków Politechniki Lubelskiej i analizujemy ryzyko jego wpływu na funkcjonowanie uczelni. Na bieżąco przekazujemy do sanepidu wszystkie przypadki zakażenia wirusem COVID-19. Informacje dotyczące procedury postępowania w przypadku stwierdzenia u studenta lub pracownika zakażenia koronowirusem lub skierowania go na kwarantannę znajdują się na stronie internetowej uczelni (https://pollub.pl/uczelnia/o-politechnice/covid-19).

Zajęcia z wychowania fizycznego odbywają się z podziałem na mniejsze grupy. Każda grupa ćwiczy w innej sali. Jeżeli grup jest więcej, to część zajęć prowadzona jest na zewnątrz. Ponadto, cały obiekt sportowy wyposażony jest w nowoczesny system wentylacyjny, który zapewnia wymaganą ilość wymian powietrza w budynku.

Nauczyciele akademiccy i studenci zobowiązani są do zakrywania ust i nosa przy pomocy maseczki na zajęciach i w miejscach ogólnodostępnych w budynkach uczelni. W związku z sygnałami o tym, że nie wszyscy wykładowcy i studenci stosują się do tego nakazu, zwiększony zostanie nacisk na przestrzeganie reżimu sanitarnego. Nieustannie apelujemy o odpowiedzialną postawę w tym zakresie.

Przychodzenie chorego studenta na zajęcia jest skrajną nieodpowiedzialnością. Takie postępowanie zawsze wiąże się z narażaniem innych na możliwość zarażenia się, a w sytuacji pandemii koronawirusa jest szczególnie groźne. W przypadku choroby student powinien dostarczyć zaświadczenie lekarskie o czasowej niezdolności do nauki, które jest podstawą do usprawiedliwienia nieobecności. Prowadzący przedmiot zawsze daje studentowi możliwość odrobienia nieobecności lub zaliczenia przedmiotu w uzgodnionym terminie.

Jeżeli student przebywa na izolacji lub kwarantannie, wtedy jego nieobecność na zajęciach dydaktycznych jest usprawiedliwiana”

– pisze Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik prasowy Politechniki Lubelskiej.

20 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Ja wam studenty dobrze radzę : weźta się do roboty…przestańta narzekać. Nic samo nie przyjdzie a już niedługo na papu trzeba będzie zarabiać na kasie w Biedrze! Tam Covida nie bedzie

  2. Śmiechu warte. Rozumiem, że ci studenci domagający się zdalnej sesji od dwóch lat minimalizują kontakty społeczne, chodzą do sklepu raz na tydzień, nie chodzą na imprezy, jak ktoś ich zaprosi na wesele to nie pójdą, a jak będą juwenalia to zostaną w domu? Ale nawet gdyby te kilka osób tak robiło, to wystarczy przejść się po lubelskich barach, żeby zobaczyć, że większość studentów ma gdzieś covid. Oczywiście, większość ucieszyłaby się z odgórnie zarządzanej zdalnej sesji, która nie jest zdawaniem egzaminów a sprawdzianem z umiejętności ściągania i grupowej współpracy.
    Tylko, co nam to przyniesie? Niedouczonych „specjalistów” po zdalnych zajęciach, w trakcie których oglądali seriale i zdalnych „egzaminach”, które były pisane na podstawie wikipedii i na grupach na discordzie.
    Nawet gdyby faktycznie było się czego obawiać, chociaż teraz, w dobie szczepień, trudno się wirusa obawiać, to czy powinno się wszystko podporządkować bezpieczeństwu zdrowotnemu? Proponuję tym tchórzom z PL żeby rzucili studia i zamknęli się na zawsze w domu – wszak nie tylko wirus jest groźny na świecie. Wychodząc z domu mogą się poślizgnąć i rozbić głowę, jadąc samochodem mieć wypadek, a poza domem nietrudno o złapanie innych chorób zakaźnych. Od dwóch lat świat kręci się wokół paranoi nielicznej grupy histeryków narzucającej innym swoje zdanie. I to się nie skończy do momentu, gdy sami tego nie skończymy. Celem życia nie jest przeżycie za cenę wegetacji i izolacji. Jeśli ktoś jednak uważa, że musi minimalizować ryzyko uszczerbku na zdrowiu niech rzuci studia i pracę i wegetuje sobie w zamknięciu, ale niech nie zatruwa życia tym, którzy chcą żyć w pełnym tego słowa znaczeniu.
    @Student – z tego piszesz wynika wprost, że uznajesz sesję zdalną za łatwiejszą i dlatego tak ci na niej zależy.

  3. Wydział zarządzania to jedyny taki ściek który chce zdalne. Mechanika i Budowa Maszyn śmieje się z tych nieudaczników którzy nie chcą się uczyć, nie chcą obserwować i przeprowadzać doświadczeń na laboratorium. Wydział Zarządzania to głąby które nie powinny mieć inżyniera a LICENCJAT i to też nie wiadomo.

  4. Teraz wielki hejt na studentów bo chcą łatwiej zdać sesję, ale tak niżej ktoś powiedział jeśli ktoś się chce uczyć to się uczy, a mam znajomych którzy nie byli na ostatnich kilku egzaminach bo się źle czuli. I przepraszam ale takie gadanie że chcemy iść na łatwiznę to najczęściej jest z ust albo pracowników uczelni albo osób nie studiujących bo takim najłatwiej się wypowiadać w tych kwestiach i od razu mówię niech sobie darują gadanie że oni już studiowali i uczyli się bo ma się to nijak do naszego studiowania, gdzie np ja najważniejsze 1,5 roku miałem zdalnie i wielu prowadzących nie przykładało się do kształcenia zdalnego, laboratoria zdalnie w formie filmików albo prowadzone na chacie… (to chyb anie wymaga komentarza) i po tym wszystkim wracamy na uczelnie i są wymagania do nas o to że mamy być pilni i wszystko super umieć

  5. Epidemia pozytywnych wyników… testów wątpliwej skuteczności. Pozytywny wynik nie oznacza choroby. Strasznie delikatne to pokolenie.

  6. Wszystkie egzaminy powinny odbywać się stacjonarnie i najlepiej w formie ustnej

  7. Oczywiście teraz każdy będzie krzyczał, że studentom nie chce się zaliczać sesji na uczelni. No pewnie myślicie, że pół roku studiowania online, a teraz nagle egzamin na uczelni jest taki fajny. Bo zdarzają się wykładowcy którzy nie chcą się zgodzić na egzmakn online , aby tylko studenci nie ściągali. Prawda jest taka, że jak ktoś chce się uczyć to będzie się uczył.

  8. Ludzie zdecydujcie się w końcu czy jest ten covid czy nie. Bo jak zbliża się sesja to wygodnie się na niego powoływać, a jak trwają już przygotowania do juwenaliów, w których uczestniczy kilka tysięcy ludzi, to udajecie, że problemu nie ma.

  9. Wolą siedzieć w domu, a potem dostać papierek inż. mgr. i nic nie umieć. Jakoś w pubach się nie boją, tylko na kolokwiach i egzaminach!

  10. COŚ CZUJĘ, ŻE SIĘ SESJA ZBLIŻA I STUDENTY WOLAŁY „ZDAWAĆ” ZDALNIE. NIESTETY ŻYCIA ZDALNIE NIE PRZEŻYJESZ, JAK KTOŚ POWIEDZIAŁ – NIE DA SIĘ KŁAŚĆ CEGIEŁ ZDALNIE.

  11. Bzdury totalne. Nie rozumiem po co piszecie takie głupoty. Jak Wam źle na tej uczelni to idźcie na inną. Tu nikt nikogo na siłę nie trzyma. Jest wiele uczelni w naszym kraju.
    Na Politechnice źle bo Covid, a w biedronce lub innym sklepie na codzień to już dobrze?…
    Ja też jestem studentem tej uczelni. Nie zawsze będzie idealnie ale takie jest życie. Jesteś zły lub zła bo sesja nie idzie?! Tak się zachowują ludzie słabi. Idźcie do władz uczelni i rozmawiajcie. Zaproponujcie jakieś rozwiązania. A nie jak dzieci z przedszkola ” Pani dała mi za mało ryżu”, „a Stasio ma czerwony talerz a ja zielony „, „Krzysio zrobił śmierdzącą kope „.
    A na uczelni jest Covid i ja się boję!!!!
    A w biedronce i lidlu to już nie wiem czy jest i czy się boję?!?!
    Jest czy nie ma?!?!
    Biedronkowy i lidlowy Covid moim bliskim przecież nic nie zrobi. Ten Covid szatan z polibudy jest najgorszy!

  12. Wszyscy wiedzą, że tu nie chodzi o „troskę o swoich bliskich” jak ładnie to nazwała pani studentka tylko o to żeby łatwiej było zaliczyć sesje bo przed komputerem trudniej jest osobom egzaminującym przypilnować czy ktoś ściąga czy nie.

  13. Jeżeli ktoś nie lubi aktywności fizycznej i preferuje siedzenie godzinami przed ekranem, to jego sprawa. Tylko po co podaje nieprawdziwe informacje.

  14. +1, za każdym razem gdy wyruszam w drogę na uczelnie czuję strach i stres przed tym że zarażę wszystkich moich bliskich.

  15. A na fakultety z siatkówki przychodzi 60 osób 😀 i chcą więcej fakultetów 🙂

  16. Jestem studentem innego wydziału na tej uczelni.Pomimo potwierdzonego zakażenia COVID kilku osób z mojej grupy, żaden student nawet nie został poinformowany o takim zdażeniu.

  17. Sam jestem studentem PL 😉 Za przeproszeniem Pier*olą głupoty, każdy wie, że większość studentów ma w 4 literach sam covid i ew. zarażenie (wystarczy spojrzeć na obłożenie siłowni/klubów/sklepów/restauracji. Największym ból i pieczenie końcówki układu pokarmowego powoduje to, że prowadzący będą mogli przeprowadzić w sposób wiarygodny efekty kształcenia. Do momentu sesji jakoś nikomu specjalnie nie przeszkadzało 10/20/30 tysięcy zakażeń. Poza tym konieczność noszenia maseczek to mit (przynajmniej na wBiA.

  18. Osoby niezaszczepione z grup nie są kierowane na zajęcia zdalne, mimo testu pozytywnego u jednego ze studentów z grup. Limity osób na salach laboratoryjnych to mit, liczba osób często wielokrotnie je przewyższa. Część prowadzących nie respektuje zaświadczeń o izolacji/kwarantannie i obniża oceny. Czasami, przez nieobecność spowodowaną izolacją/kwarantanną, traci się termin zaliczeniowy.