Do zdarzenia doszło w środę 11 marca około godz. 20:40 w autobusie linii 18 jadącym na Sławinek. Czytelniczka Oliwia opisuje, że kobieta od początku zachowywała się agresywnie – krzyczała na każdego, kto stanął zbyt blisko niej.
– W momencie jak wsiadłam do autobusu, podeszła do mnie i krzykiem powiedziała, że siadłam na brudne siedzenie. Przesiadłam się, ale siedzenie wcale brudne nie było. Kobieta stała nadal nade mną, więc spytałam czy chce usiąść, a ta krzykiem odpowiedziała żebym wypie****lała i zaczęła wyzywać – relacjonuje Oliwia.
Kobieta głośno śpiewała i jadła chleb, który w pewnym momencie wyrzuciła na podłogę autobusu. Agresja kobiety nie skończyła się wraz z wyjściem z autobusu – gdy przechodziła przez pasy, zaczęła krzyczeć i wyzywać kierowcę samochodu, który ją przepuszczał.
Oliwia przyznaje, że celowo nie reagowała słownie, obawiając się że kobieta mogłaby komuś zrobić krzywdę fizyczną.
– Mam nadzieję, że nic nikomu koniec końców się nie stało, ale uważam, że trzeba to nagłośnić – dodaje czytelniczka.
Zachowanie kobiety mogło wskazywać na działanie środków odurzających lub leków. To kolejne zgłoszenie dotyczące agresywnych zachowań w lubelskiej komunikacji miejskiej, które trafiło do naszej redakcji.
Byłeś świadkiem podobnej sytuacji? Zgłoś nam ją anonimowo przez formularz Alert.
Najnowsze posty
Dodaj opinię