Infrastruktura rekreacyjna nad Zalewem Zemborzyckim zmaga się z poważnym problemem wandalizmu. Wiata dla morsów, zlokalizowana nieopodal tamy przy rzece Bystrzycy, stała się w sezonie letnim miejscem nocnych libacji. Mieszkańcy zgłaszają nam przypadki niszczenia mienia oraz tonący w odpadach teren wokół obiektu.
Inwestycja z Budżetu Obywatelskiego za blisko 300 tysięcy złotych
Przypomnijmy, że charakterystyczny drewniany obiekt powstał jako realizacja projektu w ramach lubelskiego Budżetu Obywatelskiego. Koszt budowy konstrukcji wyniósł 288 tysięcy złotych. W sezonie zimowym infrastruktura pełni niezwykle ważną funkcję, służąc członkom Lubelskiego Klubu Morsów jako bezpieczna szatnia oraz miejsce do przygotowania się do kąpieli i przechowywania rzeczy osobistych.
Problemy zaczynają się jednak w ciepłych miesiącach wakacyjnych, kiedy obiekt nie jest wykorzystywany przez amatorów zimowych kąpieli. W sezonie letnim przestrzeń jest regularnie użytkowana w sposób niezgodny z jej pierwotnym przeznaczeniem. Grupy młodzieży regularnie organizują tam spotkania, podczas których dochodzi do spożywania alkoholu oraz niszczenia elementów konstrukcyjnych.
Zobacz również
Miasto dało zielone światło inwestorowi. Nowy biurowiec powstanie na Węglinie obok Decathlonu
Nowe KFC w Lublinie. Pierwszy taki lokal w Polsce i kubełki za złotówkę na otwarcie
Nowy Lidl w Lublinie coraz bliżej. Zakupy zrobimy w nim jeszcze w te wakacje
Najpierw Action, a kilka dni później Biedronka. Znamy daty otwarcia sklepów przy Smoluchowskiego
„Ogólny syf, śmieci i wyrwany stół”. Czytelnicy alarmują
Tylko w ciągu ostatnich kilku dni do naszej redakcji wpłynęło kilka zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców, którzy natrafili na drastyczne skutki nocnych imprez.
– W niedzielę podczas wieczornej przejażdżki rowerowej zajechałem pod wiatę dla morsów przy tamie nad Zalewem Zemborzyckim. Zastałem tam ogólny syf, pozostałości po imprezie, śmieci, pobite butelki wokoło wiaty, wyrwany i przewrócony stół – relacjonuje czytelnik Kamil.
Sytuację potwierdzają kolejne sygnały od osób odpoczywających w tej okolicy. Kolejny świadek przesłał do nas nagranie dokumentujące zniszczenia, na których widać m.in. mrówki biegające po porzuconych resztkach jedzenia oraz groźne dla spacerowiczów i rowerzystów roztrzaskane szkło przed samym wejściem do wiaty.
Mieszkańcy apelują o uszanowanie wspólnego dobra, dbanie o porządek oraz czystość, które nic nie kosztują, a pozwalają zachować estetykę wspólnej przestrzeni.
ZDJĘCIA

Najnowsze posty
Zamykać na klucz. Otwierać tylko na imprezy dla morsów.
Dodaj opinię