To informacja, której fani Motoru Lublin bali się najbardziej. Ivan Brkić nie przedłuży wygasającego kontraktu i wraz z końcem obecnego sezonu opuści klub z Lubelszczyzny. Chorwacki bramkarz, który przez ostatnie dwadzieścia miesięcy był prawdziwą opoką i gwarantem spokoju w tyłach Motorowców, zdecydował się na poszukiwanie nowych wyzwań w swojej karierze.
Brkić trafił do Lublina w lipcu 2024 roku, przenosząc się z azerskiego Neftci Baku. Od pierwszego treningu nikt nie miał wątpliwości, kto powinien nosić bluzę z numerem jeden. Chorwat z miejsca stał się podstawowym bramkarzem i kluczową postacią drużyny. Jego bilans w barwach Motoru budzi ogromny szacunek: rozegrał łącznie 37 spotkań, w których aż dziesięciokrotnie udawało mu się zachować czyste konto. Bez jego kapitalnych parad i charyzmy na boisku, Motorowi trudno byłoby rywalizować na najwyższym krajowym poziomie.
Obecny sezon (2025/26) to w wykonaniu Brkicia absolutny popis bramkarskiego rzemiosła. Regularność, widowiskowe, a zarazem piekielnie skuteczne interwencje oraz doskonałe dowodzenie linią obrony sprawiły, że jego nazwisko znalazło się na ustach całej piłkarskiej Polski. Eksperci nie mieli wątpliwości – chorwacki golkiper otrzymał oficjalną nominację do prestiżowych Nagród Ekstraklasy w kategorii Najlepszy Bramkarz sezonu.
Klub za pośrednictwem oficjalnych mediów podziękował zawodnikowi za jego profesjonalizm, codzienne zaangażowanie i serce zostawione na murawie Motor Lublin Areny, życząc mu powodzenia w kolejnych sportowych wyzwaniach. Przed Brkiciem ostatnie mecze w barwach Motoru, w których z pewnością da z siebie wszystko, by pożegnać się z lubelską publicznością w najlepszy możliwy sposób.
Dla sztabu szkoleniowego Motoru to jednak jasny sygnał do działania – znalezienie następcy dla bramkarza tej klasy będzie jednym z najtrudniejszych zadań nadchodzącego okienka transferowego.
Najnowsze posty
Dodaj opinię