Zakaz palenia, picia i jedzenia na ulicy. Za złamanie przepisów grozi mandat do 500 zł

Obowiązujący w całej Polsce nakaz noszenia maseczek oznacza także zakaz palenia, picia i jedzenia w przestrzeni publicznej m.in. na ulicy. Za złamanie przepisów grozi mandat do 500 zł. Od soboty 10 października obowiązuje rozporządzenie ministra zdrowia, które nakłada na wszystkich mieszkańców żółtych i czerwonych stref obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Maseczki trzeba […]

Redakcja

Obowiązujący w całej Polsce nakaz noszenia maseczek oznacza także zakaz palenia, picia i jedzenia w przestrzeni publicznej m.in. na ulicy. Za złamanie przepisów grozi mandat do 500 zł.

Od soboty 10 października obowiązuje rozporządzenie ministra zdrowia, które nakłada na wszystkich mieszkańców żółtych i czerwonych stref obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej.

Maseczki trzeba nosić w miejscach publicznych, na drogach, placach, cmentarzach, bulwarach, promenadach, w miejscach postoju pojazdów, na parkingach leśnych, na terenie nieruchomości wspólnych oraz w zakładach pracy.

Osoba, która np. z przyczyn zdrowotnych nie może nosić maseczki, musi na wezwanie funkcjonariusza okazać ważne zaświadczenie lekarskie lub inny dokument potwierdzający przeciwwskazania do zakrywania ust i nosa.

Zakaz palenia, picia i jedzenia na ulicy

W przestrzeni publicznej, jak np. na ulicach czy w pojazdach komunikacji publicznej, maseczki trzeba nosić i nie wolno ich zdejmować. Oznacza to, że na ulicy nie wolno palić, jeść i pić. Chyba że jesteśmy w stanie to zrobić mając na twarzy maseczkę. Za złamanie przepisów grozi mandat do 500 zł.

Jedynym wyjątkiem dotyczącym jedzenia, który ustawodawca zdecydował się wpisać do rozporządzenia, jest pociąg. Obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje się w przypadku „spożywania posiłków lub napojów po zajęciu miejsca siedzącego w pociągu objętym obowiązkową rezerwacją miejsc, w tym posiłków i napojów wydawanych na pokładzie pociągu”.

Źródło: Wirtualna Polska

Wybrane dla Ciebie