Wyszedł z psami na spacer, te rzuciły się na kobietę z maltańczykiem. Mężczyzna był poszukiwany

Opiekun amstaffów, które w poniedziałek rzuciły się na kobietę z maltańczykiem i go rozszarpały, najbliższe pół roku spędzi w więzieniu. Mężczyzna był poszukiwany przez policję. Policja zatrzymała opiekuna amstaffów z Elizówki Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 18.30 w Elizówce. Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że psy miały zagryźć mniejszego psa rasy maltańczyk […]

Opiekun amstaffów z Elizówki był poszukiwany przez policjęOpiekun amstaffów z Elizówki był poszukiwany przez policję
Redakcja

Opiekun amstaffów, które w poniedziałek rzuciły się na kobietę z maltańczykiem i go rozszarpały, najbliższe pół roku spędzi w więzieniu. Mężczyzna był poszukiwany przez policję.

Policja zatrzymała opiekuna amstaffów z Elizówki

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 18.30 w Elizówce. Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że psy miały zagryźć mniejszego psa rasy maltańczyk i ranić jego właścicielkę.

Gdy policjanci dojechali na miejsce to psy były już zamknięte w mieszaniu. Na miejscu zastali właścicielkę zagryzionego psa i 33-letniego mężczyznę, który miał opiekować się psami w chwili tego zdarzeniami.

„Okazało się, że 33-latek jest poszukiwany do odbycia kary 180 dni pozbawienia wolności za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości” – mówi mł. asp. Kamil Karbowniczek z biura prasowego KWP w Lublinie.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 33-latek wyszedł z dwoma amstaffami na spacer. Po wyjściu z klatki schodowej psy wyrwały mu się i ruszyły w kierunku kobiety, która trzymała na rękach maltańczyka.

Całą relację z tego zdarzenia opisaliśmy w tym materiale:
► Agresywne amstaffy rzuciły się na kobietę z maltańczykiem. Pies został rozszarpany

Policjanci po przeprowadzeniu rozeznania postanowili również sprawdzić zgłoszenia dotyczące prowadzenia nielegalnej hodowli przez właścicielkę amstaffów, lecz takich zgłoszeń w tym roku nie otrzymali.

O sprawie został powiadomiony również Powiatowy Inspektor Weterynarii, który ma przeprowadzić kontrolę warunków, w jakich były przetrzymywane psy, oraz ustalić, czy psy posiadały aktualne szczepienia i czy nie była stosowana wobec nich przemoc fizyczna.

Zaatakowana przez agresywne psy kobieta nie wymagała hospitalizacji. Na miejscu została jej udzielona pomoc przez zespół ratownictwa medycznego. Zakończyło się na niegroźnych zadrapaniach nóg.

Wybrane dla Ciebie