Wyszedł „po portfel do auta” i już nie wrócił. Barber ostrzega innych fryzjerów w Lublinie

Nieuczciwy klient oszukał salon barberski w Lublinie. Po wykonanej usłudze twierdził, że idzie po portfel do auta, po czym ślad po nim zaginął. Poszkodowany publikuje zdjęcie mężczyzny.

Mężczyzna nie zapłacił za strzyżenieMężczyzna nie zapłacił za strzyżenie
Dominik Wąsik

Do nieprzyjemnego i krzywdzącego zdarzenia doszło w piątek, 7 sierpnia, w jednym z lubelskich salonów barberskich, który padł ofiarą nieuczciwego klienta. Mężczyzna po wykonanej usłudze strzyżenia opuścił salon pod pretekstem zabrania pieniędzy z samochodu i już do niego nie wrócił.

Wykorzystał zaufanie i uciekł bez płacenia

Sytuacja miała miejsce w okolicy południa. Mężczyzna przyszedł do salonu na wcześniej umówioną wizytę. Po zakończonym strzyżeniu i wymodelowaniu włosów przyszedł czas na uregulowanie rachunku opiewającego na kwotę blisko 100 złotych.

Wtedy klient zaczął przeszukiwać swoje kieszenie w poszukiwaniu portfela. Po chwili oświadczył pracownikom, że pieniądze zostawił w zaparkowanym opodal samochodzie. Zapewnił, że wychodzi tylko na moment do pojazdu, aby przynieść gotówkę.

Apel i ostrzeżenie dla innych branżowych lokali

Mężczyzna po wyjściu z lokalu już się w nim nie pojawił, a rachunek za wykonaną pracę pozostał nieopłacony. Poszkodowany barber postanowił nagłośnić sprawę, aby przestrzec inne zakłady fryzjerskie na terenie Lublina przed nieuczciwym mężczyzną.

Właściciel salonu dysponuje nagraniami z kamer monitoringu, na których szczegółowo uwieczniono twarz oraz sylwetkę nieuczciwego klienta. Poszkodowany apeluje do innych przedsiębiorców o zachowanie ostrożności i limitowane zaufanie w podobnych sytuacjach.

Wybrane dla Ciebie