WSK będzie produkowana w Lublinie? Ursus złożył propozycję

Reaktywacja motocykli WSK nie będzie miała miejsca w zakładzie PZL-Świdnik, bo ten koncentruje się na produkcji lotniczej. Kto w takim razie miałby produkować „wueski”? Trwają rozmowy z Ursusem.   Motocykle w Świdniku były produkowane od 1955 do 1985 roku. Przez 30 lat produkcji w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL wyjechało ponad 1,6 miliona sztuk jednośladów. WSK był ostatnim polskim […]

Redakcja

Reaktywacja motocykli WSK nie będzie miała miejsca w zakładzie PZL-Świdnik, bo ten koncentruje się na produkcji lotniczej. Kto w takim razie miałby produkować „wueski”? Trwają rozmowy z Ursusem.

 

Motocykle w Świdniku były produkowane od 1955 do 1985 roku. Przez 30 lat produkcji w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL wyjechało ponad 1,6 miliona sztuk jednośladów. WSK był ostatnim polskim motocyklem.

 

W 2015 r. pomysł reaktywacji słynnej „wueski” przeniósł się z marzeń pasjonatów tej marki na płaszczyznę biznesową. Jak informują władze Świdnika udało się znaleźć grono potencjalnych współpracowników i firm, które mogłyby udźwignąć finansowo tę inwestycję.

 

Jak na razie władze nie chcą zdradzić, kto będzie współpracował przy reaktywacji marki. Będzie dopiero wiadomo za około pół roku, kiedy to dojdzie do zawiązania konsorcjum i podpisania listu intencyjnego.

 

Wiadomo, że reaktywacja WSK nie będzie miała miejsca w Świdniku. Dlaczego? Ponieważ PZL-Świdnik należący do grupy Leonardo skupia się na swoim głównym biznesie, na produkcji śmigłowców. Motocykl będzie wytwarzany w innej fabryce, lecz nadal na Lubelszczyźnie.

 

Jak udało nam się ustalić, trwają rozmowy z Ursusem, który ma swoje fabryki w Lublinie. – Jesteśmy w rozmowach przede wszystkim z władzami Świdnika. Tutaj zaoferowaliśmy swoją bazę produkcyjną, w ramach której będziemy mogli wspomóc ten projekt w postaci produkcji komponentów na potrzeby WSK – informuje Karol Zarajczyk, prezes spółki Ursus SA.

 

Wiadomo już, że najmniejszą pojemnością, będzie silnik 125 ccm. Oprócz bazowej jednostki będzie również 250 ccm czy też model flagowy o pojemności 1000 ccm.

 

Pierwsze motocykle mogłyby zjechać z taśmy produkcyjnej za trzy lata.

Wybrane dla Ciebie