W tym miejscu już dwa razy zapadła się jezdnia. Nikt nie wie dlaczego (zdjęcia)

W tym samym miejscu w Lublinie po raz drugi zapadła się nawierzchnia ulicy. Miasto wciąż nie zna przyczyny tych powtarzających się uszkodzeń.

Zapadnięta nawierzchnia jezdni na al. Smorawińskiego w LublinieZapadnięta nawierzchnia jezdni na al. Smorawińskiego w Lublinie
Dominik Wąsik

Kolejne zapadlisko w tym samym miejscu

Do pierwszego zapadnięcia się nawierzchni al. Smorawińskiego przed skrzyżowaniem z ul. Chodźki (przed pasem do lewoskrętu od strony al. Andersa) doszło w ubiegłym roku.

Wówczas uznano to za pojedynczy incydent, a przyczyny uszkodzenia jezdni nie zostały ustalone. Miasto szybko zleciło naprawę drogowcom.

Kilka tygodni temu, w maju, doszło do kolejnego zapadliska – dokładnie w tym samym miejscu. Drogowcy ustawili przy uszkodzeniu słup ostrzegawczy, by zminimalizować ryzyko dla kierowców.

Co tym razem spowodowało zapadnięcie się jezdni i kiedy można spodziewać się naprawy?

Aktualnie trwa ustalanie przyczyny ponownego zapadnięcia jezdni w tym miejscu. Teren został zabezpieczony w maju, a MPWiK wykluczył awarię sieci wodociągowej – informuje Monika Fisz, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie.

Dodaje również, że zlecono już dalsze prace naprawcze i w ciągu kilku najbliższych dni wykonawca przystąpi do remontu jezdni.

ZDJĘCIA

Zapadnięta nawierzchnia jezdni na al. Smorawińskiego w Lublinie
fot. DW
Wybrane dla Ciebie