Tragedia na Czubach. Pożar mieszkania przy Szmaragdowej, w środku zwęglone zwłoki

Tragiczny pożar mieszkania w bloku przy ul. Szmaragdowej na lubelskich Czubach. Strażacy znaleźli w środku zwęglone zwłoki. Ewakuowano mieszkańców całej klatki.

Strażacy podczas interwencjiStrażacy podczas interwencji
Dominik Wąsik

Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałkowy wieczór, 26 października, na lubelskich Czubach. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze mieszkania w jednym z bloków wielorodzinnych przy ul. Szmaragdowej około godziny 18:15.

Na osiedle natychmiast skierowano znaczne siły ratownicze. Na miejscu interweniują cztery zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz pogotowie energetyczne i gazowe.

Makabryczne odkrycie w spalonym pokoju

Płomienie pojawiły się wewnątrz jednego z lokali mieszkalnych. Informacje o tragicznych skutkach zdarzenia potwierdzili nam dyżurni ze stanowiska kierowania Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Ogień objął jedno z pomieszczeń. Po wejściu do zadymionego lokalu i stłumieniu pierwszych płomieni ratownicy natrafili w pokoju na zwęglone zwłoki człowieka. Na pomoc medyczną było za późno.

Trwa przeszukiwanie i akcja gaśnicza

Na miejscu cały czas prowadzona jest akcja gaśnicza. Strażacy w aparatach tlenowych dokładnie przeszukują pozostałe pomieszczenia spalonego mieszkania, aby upewnić się, czy wewnątrz nie przebywały inne osoby.

Z powodu intensywnego zadymienia, które błyskawicznie rozprzestrzeniło się po korytarzach budynku, dowódca akcji podjął decyzję o natychmiastowej ewakuacji lokatorów całej klatki schodowej. Mieszkańcy musieli opuścić swoje lokale i oczekują na zakończenie działań na zewnątrz.

Przyczyny wybuchu ognia oraz tożsamość ofiary nie są na ten moment znane. Po ugaszeniu pożaru i oddymieniu budynku na miejscu czynności rozpocznie prokurator oraz biegły z zakresu pożarnictwa.

Aktualizacja (godz. 19:08)

Docierają do nas nowe, niepokojące relacje od mieszkańców osiedla. Świadkowie zdarzenia informują, że na chwilę przed zauważeniem płomieni i dymu w bloku rozległ się głośny huk.

Z nieoficjalnych ustaleń i relacji czytelników wynika, że w lokalu mogło dojść do samopodpalenia przez mężczyznę. Informacje te mają charakter wstępny i będą weryfikowane przez śledczych badających okoliczności tragedii.

Wybrane dla Ciebie