Szaleńczy pościg za 34-latkiem w centrum Lublina. Uciekał quadem przed policją po chodnikach i placach

Sceny jak z filmu akcji w samym centrum Lublina. 34-letni kierowca quada zignorował policyjne sygnały i rzucił się do ucieczki ulicami miasta, pędząc m.in. po chodnikach i zmuszając przerażonych pieszych do ucieczki. Mężczyzna został już zatrzymany – grozi mu deportacja z Polski.

34-letni Gruzik uciekał quadem przed policją34-letni Gruzik uciekał quadem przed policją
Dominik Wąsik

Do skrajnie niebezpiecznych wydarzeń, które mogły zakończyć się potężną tragedią, doszło w sobotni wieczór, 13 czerwca, około godziny 21:30 w ścisłym centrum Lublina. Kierujący quadem mężczyzna za nic miał przepisy prawa i bezpieczeństwo spacerujących mieszkańców. Gdy policjanci spróbowali zatrzymać go do rutynowej kontroli drogowej, ten gwałtownie przyspieszył i rozpoczął szaleńczą ucieczkę ulicami miasta. Mundurowi natychmiast ruszyli w pościg.

Pędził chodnikami i przez Plac Litewski. Zmuszał pieszych do ucieczki

Z ustaleń śledczych wynika, że kierowca quada, próbując zgubić policyjny ogon, poruszał się m.in. w rejonie Placu Litewskiego, Alei Racławickich, a także ulic Zielonej, Świętoduskiej i Niecałej. Agresywny styl jazdy i determinacja sprawcy porażają – pirat drogowy całkowicie ignorował znaki, wjeżdżał w strefy objęte bezwzględnym zakazem ruchu, a także z impetem wjeżdżał na chodniki.

Mężczyzna doprowadził do kilkunastu mrożących krew w żyłach sytuacji. Rozpędzonym ciężkim pojazdem wjeżdżał wprost w grupy ludzi, zmuszając zszokowanych pieszych do salwowania się ucieczką z toru jego jazdy.

Finał pościgu nastąpił na ulicy Niecałej, gdzie kierowca porzucił pojazd na parkingu podziemnym i próbował zniknąć. Maszyna została szybko odnaleziona i zabezpieczona przez mundurowych, a sprawą natychmiast zajęli się kryminalni z IV Komisariatu Policji w Lublinie.

Kierowcy grozi więzienie i natychmiastowa deportacja

Dzięki skrupulatnym działaniom operacyjnym lubelskich kryminalnych, tożsamość pirata została szybko ustalona. Okazał się nim 34-letni obywatel Gruzji, który został zatrzymany po kilku dniach i przewieziony do aresztu.

Kluczowym elementem w namierzeniu sprawcy okazał się miejski monitoring. Część szaleńczego rajdu zarejestrowały kamery Centrum Monitoringu Wizyjnego Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Lublin, co pozwoliło precyzyjnie odtworzyć trasę ucieczki 34-latka.

Mężczyzna usłyszał już oficjalne zarzuty. Odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz złamanie aktywnego, sądowego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Dodatkowo policjanci rozliczą go za serię rażących wykroczeń drogowych i stwarzanie bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób.

34-latek w pełni przyznał się do zarzucanych mu czynów. Na poczet przyszłych kar i grzywien policjanci zabezpieczyli od niego gotówkę w kwocie 20 tysięcy złotych. Za samą ucieczkę przed policją grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności.

To jednak nie koniec jego problemów – po zakończeniu policyjnych czynności procesowych Gruzin został natychmiast doprowadzony do placówki Straży Granicznej. Lubelscy policjanci złożyli już oficjalny wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej obcokrajowca do przymusowego opuszczenia terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Wybrane dla Ciebie