Studenci chcą zajęć w formie zdalnej. „Dziekanat nie reaguje, tak jak władze uczelni”

Politechnika Lubelska nie chce odejść od nauki stacjonarnej. Tymczasem Katolicki Uniwersytet Lubelski zdecydował się na przejście na naukę zdalną w związku z dużą liczbą zakażeń covid-19. Zajęcia stacjonarne na Politechnice Lubelskiej Jak się okazuje nie tylko Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie jest uczelnią wyższą, w której zajęcia w 100 proc. realizowane są w trybie stacjonarnym, o […]

politechnika lubelskapolitechnika lubelska
Redakcja

Politechnika Lubelska nie chce odejść od nauki stacjonarnej. Tymczasem Katolicki Uniwersytet Lubelski zdecydował się na przejście na naukę zdalną w związku z dużą liczbą zakażeń covid-19.

Zajęcia stacjonarne na Politechnice Lubelskiej

Jak się okazuje nie tylko Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie jest uczelnią wyższą, w której zajęcia w 100 proc. realizowane są w trybie stacjonarnym, o czym informowaliśmy w porannym materiale [To jedyna uczelnia w Lublinie, która działa w pełni stacjonarnie na wszystkich kierunkach]. Studenci Politechniki Lubelskiej również wszystkie zajęcia mają stacjonarnie.

Swoją opinią na temat funkcjonowania Politechniki Lubelskiej podzieliła się z nami jedna ze studentek. Jej zdaniem zajęcia powinny być realizowane w formie zdalnej.

Poniżej publikujemy pełną treść listu.

„Piszę ten list w celu nagłośnienia sprawy w mediach, gdyż dziekanat nie reaguje tak jak władze uczelni. Dodatkowo rektor celowo naciskał na zajęcia na miejscu w celu, jak cytuję, „pogłębienia relacji uczeń-mistrz”, co można znaleźć w Internecie.

Na kierunkach niestacjonarnych, w tym na informatyce, na zjazdy przyjeżdża ok. 50 osób z całej Polski, by przez 11-godzinne zajęcia siedzieć nawet po ponad 2 godziny w małych salach, na których zachowanie odstępu jest fizycznie niemożliwe. Obecność jest skrupulatnie sprawdzana przez osoby prowadzące wykłady, ćwiczenia i laboratoria – tym razem na każdych zajęciach, nie tak jak kiedyś, gdy niektóre z nich były fakultatywne. Wygląda to, jakby rektor uczelni i jej władze celowo chciały zwiększać liczbę przypadków zachorowań.

Naciski z naszej strony na władze uczelni, jak i próby indywidualnych prośby o zajęcia zdalne w obawie przed zarażeniem się nie poskutkowały. Jak kończy się zjeżdżanie się kilkudziesięciu osób z całego kraju w jedno miejsce na całe dwa dni po 11 godzin? Pojedyncze osoby wciąż chorują, co odbija się na ich życiu zawodowym i osobistym.

Jednak nawet pracodawcy rozumieją obecne zagrożenie epidemiczne i pozwalają na formy zdalnej współpracy. Sprawa wygląda inaczej na Politechnice Lubelskiej, szczególnie na kierunku Informatyka z Wydziału Elektrotechniki i Informatyki. Nawet pojedynczy studenci nie mają opcji usprawiedliwienia swojej prośby o naukę zdalną/nieobecności. Osoby chore zmuszane są do obecności na zajęciach, nie istnieją procedury zwalniające takich ludzi z zajęć.

Gdyby zrobiono testy i wykryto konieczność przejścia całego wydziału na kwarantannę, byłoby to wysoce uciążliwe dla naprawdę wielu ludzi i ich rodzin z całego kraju. Politechnika Lubelska nie przyjmuje naszych próśb i usprawiedliwień, mimo tego, że inne uczelnie przyjęły już formę zdalnego nauczania„.

*

Chcesz podzielić się z nami swoją opinią? Napisz do nas! Na wasze listy czekamy pod adresem: redakcja @ spottedlublin.pl

Wybrane dla Ciebie