Strajk pracowników 2 maja. W tych sklepach zakupy będą utrudnione [LISTA]

Zdjęcie ilustracyjne | fot. shutterstock

We wtorek 2 maja odbędzie się strajk włoski pracowników dużych sieci handlowych. Ma to być sprzeciw wobec niskich zarobków. W sklepach tych sieci zakupy mogą być utrudnione.

 

O planowanym strajku poinformował Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” zrzeszający m.in. pracowników handlu.

 

Protest ma polegać przede wszystkim na prowadzeniu tzw. strajku włoskiego, czyli wykonywaniu obowiązków w sposób niezwykle drobiazgowy, a przez to wolniej. Oznacza to, że kolejki do kas mogą być znacznie większe niż zwykle. Pracownicy będą też mieć przyklejone do ubrań specjalne naklejki z wizerunkiem pandy symbolizujące hasło „pan da wyższe wynagrodzenie”.

 

W dzisiejszym proteście organizowanym w całym kraju ma wziąć udział kilkanaście tysięcy pracowników zatrudnionych między innymi w sieci Auchan, Tesco, Decathlon, Biedronka, Carrefour i Kaufland.

 

Oczywiście data strajku, czyli 2 maja nie została wybrana przypadkowo. 2 maja to dzień międzyświąteczny. Wiele osób wtedy ma długi weekend i nie musi pracować. Jednak dla pracowników handlu to w większości przypadków normalny dzień pracy.



6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Nie zauważyłem żadnych utrudnień. To trudna praca ale tylko że względu na warunki i place. Również przez klientów . Jak zachowuje się nasze bogobojne społeczeństwo zaraz po wyjściu z kościoła stając w kilkosobowh kolejce. I niech jeszcze co kasjerce/ kasjerka nie wyjdzie. No brak drobnych. I wtedy cała wiocha za 500+ wychodzi z elegantow.

    1. zgadzam się w 100% po kościele w niedziele odreagować na kasjerce, kelnerce czy sprzedawcy, pracuję w gastro i tam chamstwo i hołotę widzę zbyt często

  2. Przynajmniej świąteczne dni mają wolne, nie każdy ma ten komfort.

  3. Co to za bzdura, że Decathlon strajkuje? Wyssane z palca…

  4. Współczuję, ale tak samo mają lekarze, pielęgniarki, kierowcy, pracownicy infolinii itd…..

    1. Tam jest to wpisane w zawód. A w przypadku „kasjera-sprzedawcy”, który faktycznie robi wszystko, co jest związane z utrzymaniem sklepu i obsługą jego klientów, jest to jedynie dodatkowy obowiązek, z którego nie wynikają żadne korzyści, nawet finansowe, choć sieć sklepów w te dni zarabia więcej od konkurencji, która godnie traktuje swoich pracowników i zamyka swoje sklepy w dni świąteczne.