Skatował psa. Połamał mu kręgosłup, strzelał z wiatrówki i bił tępym narzędziem

Nie udało się uratować skatowanego psa, którego znaleziono w szopie, na prywatnej posesji. Leżał na ziemi, nie był w stanie się podnieść. Miał złamany kręgosłup, krwiaki i śrut w ciele. Ludzkie okrucieństwo wobec zwierząt nie zna granic. Świadczy o tym między innymi bestialskie skatowanie psa, do którego doszło w poniedziałek wieczorem w miejscowości Siedlisko (województwo […]

Redakcja

Nie udało się uratować skatowanego psa, którego znaleziono w szopie, na prywatnej posesji. Leżał na ziemi, nie był w stanie się podnieść. Miał złamany kręgosłup, krwiaki i śrut w ciele.

Ludzkie okrucieństwo wobec zwierząt nie zna granic. Świadczy o tym między innymi bestialskie skatowanie psa, do którego doszło w poniedziałek wieczorem w miejscowości Siedlisko (województwo lubuskie).

Na terenie prywatnej posesji, w szopie znaleziono pobitego, nie mogącego podnieść się psa. Osoba, która znalazła skatowanego psiaka powiadomiła o tym inspektorów z OTOZ Animals w Zielonej Górze.

Piesek walczył o życie w klinice w Gorzowie Wielkopolskim. Został tam przetransportowany przeze OTOZ zaraz po tym, jak znaleziono go w szopie. Najprawdopodobniej schronił się tam przed oprawcą lub szukał schronienia, albo pomocy

„Cały pyszczek w krwiakach, wygięty, bez czucia w tylnych łapach. Po pierwszych badaniach wiemy, że ma złamany kręgosłup. Nie wiemy czy jest uszkodzony rdzeń. W ciele znajduje się też śrut. Ktoś do tego psa również strzelał” – informuje OTOZ w Zielonej Górze.

Weterynarze wykluczyli wypadek z udziałem samochody czy pogryzienie przez innego psa. – „Psiak został pobity za pomocą tępego narzędzia. Stan psa jest wynikiem katowania go przez człowieka” – wyjaśniają.

Pies miał przejść operację kręgosłupa, a potem czekać go miała kilkumiesięczna rehabilitacja. Ale nie doczekał jej. – „Miał pęknięty również żołądek, nie da się więcej niż zrobić… Nie mogliśmy mu pomóc” – informują kliniki.

Udało się odnaleźć właścicielkę psa. Ta jednak nie wiedziała co dzieję się z jej psem, bo go nie było od kilku dni. Sprawa została zgłoszona na policję, która poszukuje oprawcy.

Wybrane dla Ciebie