Ważny temat? Prześlij newsa!

„Robią z naszych dzieci króliki doświadczalne”. Rodzic z Lublina alarmuje ws. łączenia przedszkoli ze szkołami

Dominik Wąsik

Do naszej redakcji napisał pan Wojtek, ojciec dzieci w wieku przedszkolnym. W emocjonalnym, ale rzeczowym liście zwraca uwagę na proces, który – jego zdaniem – odbywa się po cichu i bez realnej debaty. Chodzi o masowe łączenie przedszkoli ze szkołami podstawowymi, co w dłuższej perspektywie może oznaczać likwidację publicznych przedszkoli.

Zespół Szkół nr 13 przy ul. Berylowej (Szkoła Podstawowa nr 58 i Przedszkole nr 88)

fot. DW

„To nie jest reforma, to eksperyment na dzieciach”

Jak podkreśla nasz czytelnik, podobne działania obserwuje się nie tylko w Lublinie, ale w całej Polsce. Oficjalnie mają one wynikać z niżu demograficznego i troski o dobro dzieci. W praktyce – zdaniem rodzica – brakuje rzetelnych analiz, pilotaży i dowodów, że takie rozwiązania są bezpieczne i korzystne dla najmłodszych.

– Mam wrażenie, że decyzje zapadają zza biurek, bez pytania rodziców o zdanie. A to nasze dzieci będą ponosić ich konsekwencje – pisze pan Wojtek.

Bezpieczeństwo przedszkolaków pod znakiem zapytania

Jednym z głównych niepokojów poruszanych w liście jest kwestia przystosowania szkół podstawowych do przyjęcia dzieci w wieku 3–6 lat. Rodzic zadaje pytania, na które – jak twierdzi – nikt dziś nie daje jasnych odpowiedzi:

Zmianowość w szkołach? Rodzice biją na alarm

Kolejna obawa dotyczy organizacji nauki w szkołach podstawowych po połączeniu z przedszkolami. Zdaniem czytelnika, może to prowadzić do wprowadzenia lub pogłębienia systemu zmianowego.

– Czy ktoś bierze pod uwagę, że dzieci szkolne będą kończyć lekcje późnym popołudniem, bo w budynku trzeba będzie zmieścić także przedszkole? – pyta pan Wojtek.

„Czy to początek cichej prywatyzacji edukacji?”

W liście pojawia się również pytanie, które coraz częściej słychać wśród rodziców: czy ograniczanie sieci publicznych przedszkoli nie doprowadzi w efekcie do wypychania rodzin w stronę placówek prywatnych?

Autor listu obawia się, że pod hasłami „optymalizacji” i „racjonalizacji” samorządy mogą krok po kroku ograniczać dostęp do bezpłatnej edukacji przedszkolnej.

Głos rodziców pomijany?

– Nie chcę, aby moje dzieci i dzieci tysięcy innych rodzin były królikami doświadczalnymi oświatowych urzędników – pisze nasz czytelnik. – Bądźmy czujni, bo takie decyzje będą miały konsekwencje nie tylko dziś, ale także dla przyszłych pokoleń.

Sprawa łączenia przedszkoli ze szkołami podstawowymi budzi coraz większe emocje wśród rodziców. To temat, który wymaga publicznej debaty, transparentnych analiz i dialogu z mieszkańcami, a nie wyłącznie decyzji administracyjnych.

Najnowsze posty

Dodaj opinię

Powiadomienia
Powiadom o

Dodając opinię akceptujesz regulamin. Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa Spotted Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

0 opinii
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Redaktor naczelny Spotted Lublin, związany z portalem od jego powstania w 2016 roku. Na co dzień śledzi to, czym żyje miasto – od zdarzeń drogowych, przez miejskie inwestycje, po historie mieszkańców. Specjalizuje się w sprawach codziennych, które realnie wpływają na życie lokalnej społeczności. Jego materiały były wielokrotnie cytowane przez ogólnopolskie media, m.in. Onet, Interię i RMF24. Zna Lublin od podszewki – i stara się, by mieszkańcy byli zawsze na bieżąco.

Pozostałe teksty autora

Najnowsze teksty

Najnowsze opinie:

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch search menu close arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long arrow-left-long arrow-down check check