Wracamy do sprawy plagi szczurów, które zadomowiły się w wiacie śmietnikowej przy ul. Kosmowskiej na lubelskim Czechowie. – Coś strasznego! One są wszędzie – mówi przerażona mieszkanka.
O pladze szczurów, które z wiaty śmietnikowej przy. Kosmowskiej zrobiły sobie dom, pisaliśmy w poniedziałek. O tym fakcie poinformował nas pan Michał, który mieszka w pobliżu tego miejsca.
„Niestety administracja i sanepid umywają ręce. Wiata śmietnikowe jest zamykana na klucz, co skutkuje zostawieniem śmieci przed nią. Wyłożono trutkę, ale szczurów jest coraz więcej” – pisze pan Michał, który przesłał do naszej redakcji nagranie.
Co to sanepid?
Jak się okazuje, sanepid przyjrzał się sprawie i nie znalazł tutaj nic, do czego mógłby się przyczepić. Spółdzielnia postępuje zgodnie z zaleceniami, czyli wykłada w miejscach występowania gryzoni pułapki i różnego rodzaju trutki.
Deratyzacja obowiązkowa
„Właściciele nieruchomości zobowiązani są do przeprowadzania deratyzacji. Obowiązkową deratyzację należy przeprowadzać dwukrotnie w ciągu roku, w terminach: marzec – kwiecień i wrzesień – październik, w ilości i według instrukcji stosowania danego preparatu” – wyjaśnia Grzegorz Jędrek z biura prasowego lubelskiego ratusza.
Jak podkreślił, właściciele nieruchomości przeprowadzają deratyzację miejsc oraz pomieszczeń nieruchomości, w szczególności takich jak: węzły ciepłownicze i przyłącza, korytarze, inne pomieszczenia piwniczne, zsypy i komory zsypowe, osłony śmietnikowe, pomieszczenia produkcyjne czy magazyny.
Winni sami mieszkańcy
Nie wszyscy mieszkańcy mają świadomość, że sami się przyczyniają do powstawania problemu związanego z tą plagą szczurów. Niewskazane jest zostawianie żywności nawet nie w samym śmietniku, tylko tuż przy kontenerze. W ten sposób tylko fundujemy szczurom łatwą ucztę.
Dodaj swój komentarz