Policja wymusza mandaty? Na przejściu miała być staruszka, której kierowca „omal” nie potrącił

Policja prowokuje lub wymusza mandaty na kierowcach? Nic nowego. Dość nietypową interwencję policji opisał nam jeden z kierowców, który według funkcjonariuszy omal nie potrącił staruszki na przejściu dla pieszych. Uwaga, staruszka na przejściu dla pieszych Do naszej redakcji odezwał się jeden z czytelników, który chciał nagłośnić kontrowersyjną interwencję funkcjonariuszy, która miała miejsce w czwartek 9 […]

aleja unii lubelskiejaleja unii lubelskiej
Redakcja

Policja prowokuje lub wymusza mandaty na kierowcach? Nic nowego. Dość nietypową interwencję policji opisał nam jeden z kierowców, który według funkcjonariuszy omal nie potrącił staruszki na przejściu dla pieszych.

Uwaga, staruszka na przejściu dla pieszych

Do naszej redakcji odezwał się jeden z czytelników, który chciał nagłośnić kontrowersyjną interwencję funkcjonariuszy, która miała miejsce w czwartek 9 września na al. Unii Lubelskiej w Lublinie.

Jechałem z Vivo w stronę Aqua Lublin. Al. Unii Lubelskiej jest trzypasmowa i jest na jej długości kilka przejść dla pieszych. Patrol Policji stał na wyjeździe ze stacji benzynowej AMIC Energy. Widziałem ich, więc tym bardziej skupiłem się na przestrzeganiu przepisów. Gdy przejechałem przed nimi, włączyli sygnały i ruszyli za mną.

Zatrzymaliśmy się po zjechaniu z ronda przy Gali na przystanku na al. Zygmuntowskich. Przez megafon w radiowozie nakazali mi podejść do nich. Poprosili o dokument tożsamości i powiedzieli, że omal nie potrąciłem staruszki z laską, która przechodziła przez przejście, a ja się nie zatrzymałem. Skoro prawie ją potrąciłem, to tym bardziej powinienem zauważyć. Nikogo jednak na tym przejściu nie widziałem.

Pani policjantka powiedziała, że moje tłumaczenie jest w ogóle bezsensowne, a pan policjant, już pomijam niesympatyczne zachowanie, oznajmił, że za takie wykroczenie nakłada na mnie 200 złotych mandatu. Spytałem, czy posiadają wideorejestrator. Odparli, że nie. Nie mogli mi pokazać żadnego nagrania. Pan policjant stwierdził, że w tej okolicy nie ma również monitoringu.

Spytałem, w jaki sposób sędzia miałby rozstrzygnąć sprawę w razie, gdybym odmówił przyjęcia mandatu. Pan policjant powiedział, że to już jest sumienie sędziego i przyznał mi rację, gdy powiedziałem, że to słowo przeciwko słowu i nie ma tu szans na sprawiedliwy wyrok.

Następnie odmówiłem przyjęcia mandatu. Po wypełnieniu formalności nasze spotkanie się zakończyło.

Wybrane dla Ciebie