Paliwo podrożeje nawet o 80 groszy na litrze. Kierowcy z Lublina ruszyli na stacje paliw, niektórzy tankują „na zapas”

Od wtorku, 1 września, kończy się program CPN z obniżoną stawką VAT. Ceny paliw w Lublinie wzrosną nawet o 80 groszy na litrze. Kierowcy masowo ruszyli tankować do pełna i do kanistrów.

Kierowcy na stacji paliw Orlen przy ul. Głębokiej w LublinieKierowcy na stacji paliw Orlen przy ul. Głębokiej w Lublinie
Dominik Wąsik

W poniedziałek, 31 sierpnia, na stacjach benzynowych w Lublinie i całym regionie panuje wzmożony ruch. Kierowcy masowo ruszyli do dystrybutorów, by zdążyć przed zapowiadanym na 1 września gwałtownym skokiem cen. Wszystko za sprawą wygasającego z końcem sierpnia rządowego programu osłonowego CPN (Ceny Paliwa Niżej), który tymczasowo obniżał stawkę podatku VAT na paliwa z 23 do 8 procent.

Skok cen o 70–80 groszy na litrze

Powrót do podstawowej stawki podatku VAT od 1 września przełoży się na natychmiastowy wzrost kosztów tankowania przy dystrybutorach. Z szacunków rynkowych wynika, że od wtorku ceny benzyny oraz oleju napędowego wzrosną średnio o 70–80 groszy na każdym litrze.

W poniedziałek, 31 sierpnia, czyli w ostatnim dniu funkcjonowania tarczy osłonowej, na stacjach obowiązują jeszcze urzędowe ceny maksymalne ustalone przez Ministerstwo Energii:

  • Benzyna Pb95: 6,64 zł / litr,
  • Benzyna Pb98: 7,46 zł / litr,
  • Olej napędowy (ON): 7,31 zł / litr.

Od 1 września te limity przestają obowiązywać, a kwoty na pylonach zostaną zaktualizowane o wyższą stawkę podatkową.

Tłumy przy dystrybutorach i tankowanie do kanistrów

Perspektywa wydania kilkudziesięciu złotych więcej na jednym zbiorniku sprawiła, że od rana kierowcy ruszyli na stacje. Przed dystrybutorami tworzą się znacznie dłuższe kolejki, a pracownicy punktów paliwowych mówią o niespotykanym w ostatnich tygodniach natężeniu ruchu.

– Zauważyliśmy wyraźny napływ zmotoryzowanych mieszkańców. Zdecydowana większość kierowców leje paliwo pod sam korek, a wielu klientów tankuje także na zapas do dodatkowych kanistrów – relacjonują pracownicy lubelskich stacji.

Największego ruchu drogowcy i obsługa stacji spodziewają się w poniedziałek późnym popołudniem oraz wieczorem, kiedy mieszkańcy będą wracać z pracy i ostatnich powrotów z wakacji.

Wybrane dla Ciebie