Lublin: Odwiózł dzieci z placu zabaw do domu, po czym wrócił i zaczął się onanizować

„Mężczyzna stał z nagim przyrodzeniem przy szybie mojego auta” – relacjonuje pani Kamila, która była świadkiem onanizowania się zboczeńca przed Szkołą Podstawową nr 42 w Lublinie.

Redakcja

O całym zajściu poinformowała nas zaniepokojona Czytelniczka, która w niedzielę była świadkiem obnażania się zboczeńca przed Szkołą Podstawową nr 2 przy ul. Rycerskiej w Lublinie. Do zdarzenia miało dojść około godz. 17 na parkingu przed budynkiem szkoły.

„Siedziałam na parkingu w swoim samochodzie, czekając na męża. Kątem oka zauważyłam, że przygląda mi się mężczyzna z sąsiedniego samochodu. Zaczął do mnie machać, ale zignorowałam to. Po chwili podszedł do mnie pod samochód i zapytał się czy się popatrzę na niego, lecz stanowczo odpowiedziałam, że nie” – relacjonuje czytelniczka Kamila.

Gdy mężczyzna spotkał się z odmową, wrócił do swojego samochodu. Po krótkiej chwili do jego auta wsiadła dwójka dzieci i odjechali.

„Nie minęło 5 minut i mężczyzna wrócił w to samo miejsce, ale już bez dzieci. Otworzył drzwi swojego samochodu, spuścił nogi na zewnątrz i zaczął się masturbować patrząc w moją stronę” – opisuje pani Kamila.

Zaniepokojona kobieta postanowiła sięgnąć po telefon i wykręciła numer na policję. – „Gdy rozmawiałam z dyspozytorką, mężczyzna stał już z nagim przyrodzeniem przy szybie mojego samochodu. Chyba zorientował się, że dzwonię po policję, bo wrócił do samochodu i odjechał. Dyspozytorka, pomimo że podałam jej numer rejestracyjny, powiedziała, że policja nie przyjedzie, bo nikt tego panu nie udowodni” – dodaje pani Kamila.

Kobieta postanowiła dziś zgłosić sprawę szkole. Pracownicy przejrzeli monitoring i poinformowali kobietę, że kamery sięgają tylko do siatki i zdarzenie, o którym poinformowała, nie zostało zarejestrowane przez szkolne kamery.

„Bardzo proszę uważać na mężczyznę – brunet około 35 lat. Porusza się czerwonym samochodem” – apeluje pani Kamila.

Wybrane dla Ciebie