Niedziela, 20 września, wielu mieszkańców regionu spędziło nie w domowym zaciszu, a w lesie. Zamiast weekendowego lenistwa – wyprawa po grzyby. Jak wynika z relacji spacerowiczów, w lasach na Lubelszczyźnie zaczyna się prawdziwy wysyp jesiennych grzybów.
Sezon nabiera tempa
Wrzesień to dla grzybiarzy jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów w roku. Po cieplejszych dniach i wilgotnej ściółce lasy wokół Lublina – w tym tereny Lasów Kozłowieckich, Puszczy Solskiej czy Lasów Janowskich – zaczynają obradzać w grzyby w większych ilościach niż jeszcze kilka tygodni temu.
W koszach grzybiarzy najczęściej lądują w tym okresie:
- borowiki szlachetne – uznawane za króla polskich lasów,
- podgrzybki brunatne,
- kurki (pieprzniki jadalne),
- maślaki,
- kozaki (koźlarze).
Grzybobranie z rozwagą
Leśnicy i sanepid co roku przypominają o podstawowych zasadach bezpiecznego grzybobrania. Warto zbierać wyłącznie te gatunki, które rozpoznajemy ze stuprocentową pewnością, a w razie wątpliwości skorzystać z pomocy doświadczonego grzybiarza lub w sanepidzie, gdzie grzyby można skonsultować przed przyrządzeniem.
Zbierając grzyby, dobrze jest też pamiętać o kilku praktycznych zasadach:
- nosić przewiewny kosz, a nie plastikową torbę, w której grzyby szybciej się psują,
- nie zbierać grzybów rosnących przy ruchliwych drogach,
- zabrać ze sobą nóż i telefon z naładowaną baterią.
Gdzie szukać w okolicach Lublina
Region Lubelszczyzny oferuje sporo miejsc atrakcyjnych dla grzybiarzy – od lasów mieszanych w okolicach Kozłówki i Nałęczowa, przez tereny Roztoczańskiego Parku Narodowego, po większe kompleksy leśne w powiecie janowskim i biłgorajskim. To właśnie tam w niedzielę można było spotkać najwięcej osób z koszykami.
Wybraliście się już w tym roku na grzyby? Pochwalcie się swoim zbiorem w komentarzach albo prześlijcie nam zdjęcie przez spottedlublin.pl/alert.
ZDJĘCIA






Najnowsze posty
Dodaj opinię