Nie chciało mu się iść pieszo, więc zadzwonił po policję. „Dlaczego tak długo musiałem czekać?”
Pijany 59-latek wpadł na zaskakujący pomysł! Zadzwonił na policję i udawał, że potrzebuje pomocy. Okazało się, że… szukał darmowej „podwózki” na izbę wytrzeźwień.