Myśliwy na oczach właścicieli zastrzelił psa i odjechał. Grożą mu 3 lata więzienia

Myśliwy zastrzelił Lukę, kiedy ta biegała po łące | fot. Anna Czeczot

Do trzech lat więzienia grozi 57-letniemu myśliwemu, który zastrzelił z broni palnej owczarka niemieckiego na oczach właścicielki. Mężczyzna przyznał się do winy.

Do zdarzenia doszło w sobotę (4 maja) na łąkach w Dubicy Dolnej w gminie Wisznice (powiat bialski). Pani Anna wybrała się na spacer ze swoim owczarkiem niemieckim – Luną. Na – „Kiedy byłyśmy na łące, puściłam Lunę ze smyczy. Pobiegła na pole przede mną, a ja zatrzymałam się przed z rowem. I wtedy nagle usłyszałam strzał. Głośny strzał!” – relacjonuje Anna Czeczot.

Właścicielka pobiegła na pobliskie pole, gdzie pobiegła Luna i zauważyła człowieka na drodze polnej w odległości około 200 metrów. W połowie pola leżała Luna. – „Biegam, ile sił krzycząc! Ten człowiek wycofał się do samochodu i mimo moich krzyków uciekł na drogę publiczną, wskoczył do samochodu i ruszył z piskiem opon” – opisuje pani Anna.

Od razu o tym fakcie poinformowani zostali policjanci, którzy w niedługim czasie pojawili się na miejscu. – „Luna dostała prosto w głowę, strzał był precyzyjny i celowy. Odległość od oprawcy 90 metrów na polu ze wchodzącym zbożem. Pies był duży zadbany, łagodny, po prostu biegał, ten myśliwy zrobił to celowo nie mógł go pomylić ze zwierzęciem łownym” – uważa właścicielka psa.

Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Parczewie. Policjanci ustalili i zatrzymali sprawcę. Okazał się nim być 57-letni myśliwy z gminy Wisznice. Mężczyzna przyznał się do winy. Mężczyzna będzie odpowiadał za zastrzelenie psa z broni palnej, za co grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Dodatkowo myślowy może zostać wykluczony z koła łowieckiego i stracić uprawnienia do legalnego korzystania z broni myśliwskiej.



5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Frustrat z koła łowieckiego z karabinem dziś strzela do Waszych zwierząt a jutro do WASZYCH DZIECI!!!!!!!

  2. jeszcze 3dni i sam bedziesz walił do sarenek taki okres… Najgorsze że 60 letni psychol lata na twoim polu z bronią… To skłania do refleksji.

  3. 3 lata więzienia dla tego zwyrola to za mało. Kocham zwierzęta . Bydlę. Sadysta. Żeby nie dostal zawiasów i życzę Ci żeby Cię na celi przeorali ty bydlaku

  4. Gul – myśliwy jako osoba posiadająca broń palną powinien w pierwszej kolejności korzystać z mózgu. W tym przypadku gość odstrzelił zwierzę bez żadnego powodu(nie było wzmianki o tym, że pies gonił zwierzynę). Tutaj doszło do odstrzału z pełną premedytacją żeby spełnic swoje sadystyczne ciągoty, a potem w panice ucieczka widząc co się stało. Akurat znam wielu myśliwych i to od momentu kiedy zaczynali swoją przygodę z tym wątpliwym „hobby”. Nie było to nic innego jak wyładowywanie się na zwierzętach(np. kto przywiązany i zobaczymy co się stanie po strzale). Inna sprawą jest fakt, że każde polowanie powinno być ogłaszane mieszkańcom tak aby kązdy wiedział, że idąc na spacer(nawet samemu) może się spodziewać odstrzałów

  5. Ciężarna samica jelenia łamie kark podczas ucieczki przed owczarkiem.
    W ubiegłym miesiącu, byłem świadkiem jak spacerujące w lesie małżeństwo wypuściło owczarka aby się wybiegał. Pies wpadł do młodnika skąd wypłoszył jelenie. Ciężarna łania, goniona przez owczarka, w panicznej ucieczce wpadła na drzewo łamiąc kark. Próbowaliśmy podnieść żywe zwierze które nie mogło stanąć na nogi. Weterynarz stwierdził że nic się nie da zrobić i należy dostrzelić ciężarne zwierzę.Musieliśmy ściągnąć myśliwego, który dobił okaleczoną łanię. Jest teraz okres rozrodczy u wszystkich gatunków żyjących w lasach na polach i łąkach. Wypuszczony luzem pies, bez problemu może dopaść młode zajączki, sarny i pisklęta w naziemnych gniazdach. Jednak jak wynika z większości wpisów, liczą się jedynie nasze czworonożne pupile. Zapraszam zatem do krajów ościennych, abyście Państwo mogli sprawdzić czy tam również można swojego pieska wypuścić na pole, łąkę czy do lasu aby się wybiegał. W tym przypadku, nie tylko myśliwy zachował się bezmyślnie. Chcę uzmysłowić wielu właścicielom psów iż to nie jest tak, że mogą poza miastem wypuszczać swoje pieski bez smyczy. Skłaniam do refleksji.