Moto Arena – prawdziwej pasji deszcz nie straszny [ZDJĘCIA]

Motoryzacyjna niedziela miała umilić czas mieszkańcom Lublina. Niestety, pogoda mocno się popsuła i pokrzyżowała plany entuzjastom i zwiedzającym.

W zeszłą niedzielę pod stadionem w Lublinie odbył się długo wyczekiwany półmetek sezonu motoryzacyjnego. Na miejscu pojawiła się większość zaplanowanych atrakcji, jednak przez pogodę, ich jakość pozostawiała wiele do życzenia. Zjechali się właściciele aut tuningowanych, zabytkowych oraz motocykliści. Wspomniana już aura sprawiła, że pojazdy każdej z grup można było policzyć na palcach jednej reki.

To co mogliśmy zobaczyć podczas niedzielnej Moto Areny bardzo przypominało sytuację z przed kilku miesięcy, czyli rozpoczęcia sezonu. Oprócz niskiej temperatury, pod Areną, zauważalna była również niska frekwencja. Po parkingu przechadzało się zaledwie kilkanaście osób, z czego liczną grupę stanowili właściciele wystawianych aut, motocykli i organizatorzy, którzy czuwali nad przebiegiem imprezy.

Wyrazy uznania należą się nie tylko samym organizatorom, za pracę w trudnych warunkach ale również wystawcom, którzy chcieli zaprezentować swoje perełki, tym samym uświetniając całe wydarzenie. Oprócz prywatnych projektów na miejscu zobaczyć można było również najnowsze samochody Mazdy, Toyoty i furgonetkę Mercedes-Benza. Zwiedzający mogli dogłębnie obejrzeć prezentowane modele nie tylko z zewnątrz. Każdy mógł swobodnie zajrzeć do środka, jak również usiąść za kierownicą.

,,W czasie deszczu dzieci się nudzą” – głosi tekst popularnej piosenki. Z atrakcji dla nich przeznaczonych pojawiły się elektryczne samochodziki i gdy tylko deszcz przestał padać – zabawie i radości nie było końca.

Miłośnicy jednośladów również się nie poddali. Co prawda samych maszyn nie było zbyt wiele, dlatego też uwagę zebranych przykuwał głównie symulator jazdy na jednym kole. Jak zapowiadano wcześniej, pojawiła się również hamownia. Ustawiono ją pod dachem Areny, gdzie chętni na spokojnie mogli sprawdzić parametry techniczne swoich silników.

MPK Lublin sprowadziło na imprezę swoje dwa – przysłowiowe – oczka w głowie: Ziutka i Gutka. Są to pojazdy, które w okresie letnim obsługują specjalnie wyznaczone linie turystyczne w mieście. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji dba o stan techniczny tych zabytków oraz o to, by zachęcały one do odbycia sentymentalnej wycieczki ulicami Lublina. W niedzielę były one całkowicie dostępne dla zwiedzających, a gdy padał deszcz stawały się świetnym miejscem na przeczekanie opadów.

Całe wydarzenie było, jak na zaistniałe warunki, dobrze zorganizowane. Pogody nigdy nie można przewidzieć w 100% toteż słaba frekwencja wystawców i zwiedzających była jak najbardziej uzasadniona. Po godzinie 13:00, kiedy przestawało padać można było przyjemnie przejść się po parkingu lub przysiąść pod parasolem. Mamy nadzieje, że kolejne imprezy będą obfitować w więcej samochodów, jednośladów i oczywiście słońca.



WASZE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.