,,Mistrzowie" parkowania. Kwietniowe zestawienie

Jak zawsze stanęliście na wysokości zadania, dzięki czemu, zebraliśmy dość materiału na kolejne zestawienie „Mistrzów Parkowania”.   Jeśli jednak nadal macie zaległe fotografie, wysyłajcie je, wraz ze swoim komentarzem na adres: moto@spottedlublin.pl – a być może, to właśnie Waszego „mistrza” opublikujemy!   Zaczynamy połyskującą w słońcu Audicą, której blask przyćmiewa inne samochody. „Pani o blond […]

Redakcja

Jak zawsze stanęliście na wysokości zadania, dzięki czemu, zebraliśmy dość materiału na kolejne zestawienie „Mistrzów Parkowania”.

 

Jeśli jednak nadal macie zaległe fotografie, wysyłajcie je, wraz ze swoim komentarzem na adres: moto@spottedlublin.pl – a być może, to właśnie Waszego „mistrza” opublikujemy!

 

Zaczynamy połyskującą w słońcu Audicą, której blask przyćmiewa inne samochody. „Pani o blond włosach zaparkowała pod Selgrosem w Lublinie” – taką wiadomość dostaliśmy od spottera. I w tym miejscu należy zadać sobie jedno, bardzo ważne pytanie: jak tu nie być stereotypowym…?

 

Widząc tablice rejestracyjną samochodu, który znajduje się poniżej, bardzo łatwo wywołać w komentarzach wojnę Lublin kontra Świdnik. Jednak dla wszystkich w gorącej wodzie kąpanych, polecamy przeliczyć, ile aut na dzisiejszej liście ma świdnickie numery, a ile lubelskie.

 

Kolejni bohaterowie, dobrali się na jednym z parkingów, obok budynku UMCS-u, przy Placu Litewskim. Mimo, jak mogłoby się wydawać, obszernych miejsc parkingowych, postanowili uskutecznić własne metody parkowania samochodu. W końcu nikt im nie będzie mówił, jak mają żyć!

Ulica Matki Teresy z Kalkuty i czarny SUV, którego tyłek ewidentnie nie pomaga pieszym. Aż dziwne, że mając taki brzydki samochód, właściciel nie ukrył go przed światem, a wręcz przeciwnie…

 

Gdybyście zastanawiali się co jest nie tak na tym zdjęciu, to polecamy poszukać niebieskiego sedana Mazdy, ukrywającego swoją maskę w cieniu. Jak napisał spotter, jest to „Kandydat do mistrza parkowania w kwietniu” i jak na razie tylko kandydatem pozostaje. Dalej mamy jeszcze lepsze zdjęcia!

 

Mamy na przykład tego białego Mercedesa, który… sami widzicie. „Zaparkował” za szarym Huyndaiem, który z kolei „zaparkował” tak, aby ci, prawidłowo stojący z prawej strony nie mogli wyjechać. Przecież to proste, jak metr druta w kieszeni!

Zawsze się zastanawiamy, co kieruje ludźmi, którzy zostawiają swoje samochody, w takich miejscach, jak to? Może Wy macie jakieś pomysły?

 

Czy takie „parkowanie” samochodu nie jest (przypadkiem) niezgodne z przepisami? Jednak można zrozumieć kierowcę. Chciał się skryć pod osłoną nocy, a tu klops. Zimowy kamuflaż bardzo dobrze się sprawdza… niestety tylko zimą.

 

Na następnym zdjęciu sytuacja z parkingu przy Uniwersytecie Przyrodniczym. Ten wąski przesmyk, to jedyna droga wyjazdowa… znaczy… Była wyjazdowa, dopóki kierowca Forda nie odebrał jej tej zaszczytnej funkcji.

Wiadomość jaką dostaliśmy od spottera, kończy się słowami „Okazujmy sobie więcej szacunku.” Do tego właśnie powinna również zachęcać lista „mistrzów” parkowania. Postawmy się na miejscu pieszego, matki z dzieckiem, czy osoby niepełnosprawnej. Nikt z nas nie zasypia przecież na środku ulicy, więc miejsce samochodu, również nie jest na chodniku.

 

Pępek wszechświata – wersja parkingowa.

 

A teraz wielka trójka – o jeden puchar będzie bójka! Na miejscu trzecim, mamy dziwny samochód, zaparkowany w równie dziwnym miejscu. Jakby namalowane na podłożu strzałki nie informowały dość dobrze, że w tym miejscu nie powinno sie parkować.

Miejsce drugie, to kolejny, w historii „Mistrzów”, przykład parkowania na „grubość lakieru”. W takich sytuacjach każda nierówność karoserii, grubsza warstwa szpachli, czy osadzającego się kurzu może spowodować kontakt. Nie inaczej było w tym przypadku – szkoda parkingowa zaliczona. W takich sytuacjach ,zawsze najbardziej jest przykro, nie lekkomyślnego kierowcy, a uszkodzonego samochodu.

 

Szara i smutna była by nasza lista, gdybyśmy nie rozświetlili jej jasno-niebieskim, policyjnym stroboskopem! Spotter zapytuje: kto w tej sytuacji wypisze mandacik? Parkowanie na trawce, chodniku i ścieżce rowerowej na raz – w tym miesiącu nikt nie przebił lubelskich mundurowych! Dzięki temu w blasku syren i kogutów, zostają ogłoszeni „Januszami Parkowania”! Po raz kolejny sprawdza się przysłowie: co wolno wojewodzie, to nie tobie… smrodzie. Ijo… ijo… ijo…

 

Mamy nadzieje, że kolejna porcja „Mistrzów Parkowania” umili Wam czas. Zachęcamy do wysyłania swoich zdjęć na adres: moto@spottedlublin.pl, a być może, to właśnie Twoja zdobycz zostanie „Januszem Maja”!

Wybrane dla Ciebie