To finał głośnego sporu o stan lubelskiego boiska. Po twardym stanowisku właściciela klubu, Zbigniewa Jakubasa, zapadły konkretne decyzje. Motor Lublin nie zamierza czekać na ruchy zarządcy i bierze sprawy we własne ręce, by zapewnić piłkarzom i kibicom standard godny Ekstraklasy.
Specjaliści z Warszawy wchodzą na obiekt
Prace wystartują już w czwartek, 16 kwietnia. Za całą operację odpowiedzialna będzie warszawska firma Dropservice – to doświadczeni fachowcy, którzy zaledwie kilka tygodni temu z sukcesem wymienili murawę na stadionie w Radomiu.
Harmonogram jest napięty, ale plan jasny: najpierw usunięcie i utylizacja starej, 7-letniej darni, a następnie dostawa i ułożenie nowej trawy. Wykonawca przeprowadzi również kluczowe, pierwsze zabiegi pielęgnacyjne, które pozwolą nowej nawierzchni szybko się zakorzenić.
Ile kosztuje ta operacja?
Choć oficjalne kwoty nie padły, za kulisami mówi się o zawrotnej sumie. Cała inwestycja ma kosztować klub około 1 miliona złotych brutto. To ogromny wydatek, który Motor bierze na siebie, by uniknąć kompromitacji i ryzyka oddania meczu walkowerem.
Przypomnijmy, że zgodnie z wtorkowym porozumieniem z MOSiR-em, wyłożone przez klub pieniądze mają zostać rozliczone w ramach bieżącej współpracy między stronami. To cena za spokój i pewność, że piłkarskie święto 2 maja odbędzie się właśnie w Lublinie. Klub za tytuł sponsora tytularnego Motor Lublin Areny płaci miesięcznie 50 tys. zł.
Zobacz również
Wyścig z czasem do meczu z Lechem
Wymiana murawy to skomplikowany proces, ale wybór sprawdzonego wykonawcy ma być gwarancją sukcesu. Motor Lublin Arena ma być gotowa do gry na najwyższym poziomie dokładnie na starcie z Lechem Poznań.
Wszystko wskazuje na to, że w majówkę kibice zasiądą na trybunach stadionu, patrząc na profesjonalną płytę boiska, która wreszcie przestanie być powodem do wstydu w całej Polsce.
Najnowsze posty
Dodaj opinię