Mieszkańcy poczuli woń marihuany przed jednym z bloków. Policjanci zapukali do mieszkania 24-latka

Silna woń marihuany przed blokiem doprowadziła policjantów do mieszkania 24-latka, który palił w środku marihuanę ze swoją znajomą. Mężczyzna miał coś jeszcze na sumieniu.

Redakcja

Nietypowe zgłoszenie od mieszkańców otrzymał we wtorek dyżurny miejskiej komendy policji. Z przekazanej informacji wynikało, iż w okolicy jednego z bloków na Bronowicach wyczuwalna jest woń marihuany.

Na miejsce wysłani zostali wywiadowcy z KMP w Lublinie. Funkcjonariusze po dotarciu pod blok, bardzo szybko wytypowali lokal, z którego mógł dochodzić specyficzny zapach. Nieumundurowani policjanci postanowili zapukać do drzwi wytypowanego mieszkania.

„Otworzył im je młody mężczyzna. Jego zachowanie od razu wydało się policjantom podejrzane. Był nerwowy i dziwnie pobudzony. Dodatkowo z korytarza wydobywał się silny zapach marihuany” – mówi kom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

W związku z tym funkcjonariusze postanowili wejść do lokalu. Jak się okazało 24-latek nie był tam sam. W mieszkaniu znajdowała się jeszcze jego 22-letnia znajoma. Policjanci od razu po wejściu zauważyli przedmioty służące do palenia marihuany.

„Podczas interwencji mężczyzna cały czas nerwowo spoglądał na szafę znajdującą się w pokoju. Jak się okazało, nie bez przyczyny. Policjanci zajrzeli do środka, gdzie ujawnili rozwieszone konopie oraz susz roślinny” – dodaje kom. Gołębiowski.

Marihuana w szafie | fot. KMP Lublin

Podczas dalszego przeszukania odnaleźli biały proszek, który jak się okazało podczas wstępnego badania narkotesterem wykazywał właściwości amfetaminy. Funkcjonariusze zabezpieczyli przeszło kilogram marihuany oraz 370 gramów amfetaminy.

Zarówno 24-latek jak i 22-latka zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Niebawem zostaną doprowadzeni do prokuratury. Policjanci wnioskować będą o tymczasowy areszt. Za posiadanie znacznych ilości narkotyków grozi kara do 10 lat więzienia.

Wybrane dla Ciebie