Problem: za szybko i za niebezpiecznie
Radna Kamila Florek zwróciła się do prezydenta Krzysztofa Żuka z prośbą o podjęcie działań ograniczających prędkość pojazdów na ul. Gabriela Narutowicza. Jak wyjaśniała, do jej biura trafiają liczne sygnały od mieszkańców, którzy skarżą się na nadmierną prędkość samochodów. Ulica ma duże natężenie ruchu pieszego — w tym dzieci — co zdaniem radnej uzasadnia pilną potrzebę interwencji.
– Docierają do mnie liczne sygnały od mieszkańców, którzy wskazują na problem nadmiernej prędkości pojazdów. Sytuacja ta negatywnie wpływa na poczucie bezpieczeństwa pieszych, w tym w szczególności dzieci – pisze Kamila Florek w interpelacji.
W interpelacji radna zaproponowała dwa rozwiązania: wprowadzenie fizycznych elementów uspokojenia ruchu — progów zwalniających lub wyniesionych przejść dla pieszych — oraz zwiększenie kontroli prędkości przez służby.
Odpowiedź miasta: progi nie wchodzą w grę
Zastępca prezydenta Tomasz Fulara odniósł się do wniosku odmownie. Wyjaśnił, że ul. Narutowicza jest drogą powiatową klasy zbiorczej, po której kursują linie komunikacji miejskiej. Jej infrastruktura — liczne zjazdy, zatoki postojowe, układ podziemnych sieci — została zaprojektowana i wybudowana bez uwzględnienia montażu progów zwalniających. Ich instalacja wymagałaby likwidacji miejsc parkingowych w bezpośrednim sąsiedztwie.
Urzędnik wskazał też na szereg negatywnych skutków, jakie progi zwalniające przynoszą mieszkańcom gęstej zabudowy: zwiększony hałas i drgania — szczególnie nocą, wyższe emisje spalin wynikające z częstego hamowania i przyspieszania, a także opóźnienia w dotarciu służb ratunkowych.
Montaż progów wymagałby też wprowadzenia ograniczeń prędkości po każdym skrzyżowaniu lub ustanowienia strefy tempo 30 — a to oznaczałoby ustawienie dużej liczby dodatkowych znaków drogowych, co zdaniem miasta mogłoby rozpraszać uwagę kierowców.
Zobacz również
Co zamiast progów? Więcej policji na ulicy
Miasto nie pozostawiło sprawy bez żadnej reakcji. Zastępca prezydenta poinformował, że w następstwie interpelacji skierowano wniosek do Komendanta Miejskiego Policji w Lublinie z prośbą o przeprowadzenie wzmożonych kontroli prędkości na ul. Narutowicza. To jedyna zapowiedziana zmiana.
Nie podano żadnych konkretnych terminów ani częstotliwości planowanych działań policji. Miasto nie odniosło się również do kwestii wyniesionych przejść dla pieszych, które radna wskazała jako alternatywę wobec progów.
Najnowsze posty
Dodaj opinię