Pod koniec maja zwróciliśmy się do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie oraz do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie z pytaniami o stan Zalewu Zemborzyckiego. Powodem interwencji były sygnały od mieszkańców dotyczące wyraźnej zmiany koloru wody na zielony oraz widocznych przy brzegu martwych ryb. Obie instytucje udzieliły odpowiedzi.
WIOŚ nie miał zgłoszeń – wyszedł w teren po naszym pytaniu
Jak poinformował Michał Żmuda z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie, inspektorat nie odnotował wcześniej żadnych zgłoszeń dotyczących zielonej wody w zalewie. Dopiero zapytanie redakcji skłoniło inspektorów do działania.
Tego samego dnia pracownicy inspektoratu wraz z przedstawicielem Centralnego Laboratorium Badawczego przeprowadzili wizję lokalną i pobrali próbki wody do analiz. Oględziny potwierdziły obecność kilkudziesięciu martwych ryb – zarówno przy brzegach, jak i w samym akwenie.
WIOŚ zapowiedział, że o wynikach badań laboratoryjnych poinformuje odrębnym pismem. Na ich publikację czekamy.
AKTUALIZACJA
![Martwe ryb i zielona woda w Zalewie Zemborzyckim. WIOŚ bada wodę, a Wody Polskie odławiają śnięte ryby [ZDJĘCIA] 1 Śnięta ryba w Zalewie Zemborzyckim](https://cdn.spottedlublin.pl/media/2026/06/snieta_ryba_w_zalewie_zemborzyckim-22666ba6fed8.jpg)
Wody Polskie: trzcina po koszeniu, ryby po tarle, zieleń co roku
Na szczegółowe pytania redakcji odpowiedział Tomasz Makowski, kierownik Zespołu Komunikacji i Edukacji Wodnej RZGW Lublin. Wyjaśnił kolejno każdą z sygnalizowanych kwestii.
Zalegające przy brzegu odpady i trzcina przy chodniku wzdłuż terenu Słonecznego Wrotkowa mają być efektem trwających prac utrzymaniowych – m.in. koszenia wałów przeciwpowodziowych. RZGW zapewnił, że zarówno ścięta roślinność, jak i inne nieczystości zostaną uprzątnięte. Makowski dodał, że przedmiot wyglądający na piłkę do siatkówki jest w rzeczywistości boją.
![Martwe ryb i zielona woda w Zalewie Zemborzyckim. WIOŚ bada wodę, a Wody Polskie odławiają śnięte ryby [ZDJĘCIA] 2 Tak wygląda zaśmiecona i zaniedbana linia brzegowa Zalewu Zemborzyckiego obok Słonecznego Wrotkowa](https://cdn.spottedlublin.pl/media/2026/06/linia_brzegowa_zalewu_zemborzyckiego_przy_slonecznym_wrotkowie_1-a77b4528f20f.jpeg)
![Martwe ryb i zielona woda w Zalewie Zemborzyckim. WIOŚ bada wodę, a Wody Polskie odławiają śnięte ryby [ZDJĘCIA] 3 Tak wygląda zaśmiecona i zaniedbana linia brzegowa Zalewu Zemborzyckiego obok Słonecznego Wrotkowa](https://cdn.spottedlublin.pl/media/2026/06/linia_brzegowa_zalewu_zemborzyckiego_przy_slonecznym_wrotkowie_2-5939acf2c277.jpeg)
Martwe ryby – według RZGW – to zjawisko, które w tej porze roku bywa paradoksalnie naturalne. Zbiornik jest monitorowany codziennie: pracownicy Nadzoru Wodnego w Lublinie każdego ranka objeżdżają akwen i zbierają nieczystości. Śnięcia słabszych osobników zdarzają się podczas tarła leszczy i nie wskazują – zdaniem służb – na poważniejszy problem.
Zielony kolor wody wiosną ma być wynikiem intensywnego rozrostu roślinności i glonów. Jak podkreśla RZGW, zjawisko pojawia się co roku o tej porze i – według instytucji – nie stanowi zagrożenia ani dla organizmów wodnych, ani dla osób korzystających z terenów rekreacyjnych wokół zalewu.
Apel do mieszkańców i wędkarzy
Na koniec RZGW skierował prośbę do wszystkich użytkowników zalewu – spacerowiczów, wędkarzy i rowerzystów – o zachowanie czystości i niewyrzucanie odpadów do wody. Jak podkreślił Tomasz Makowski, co roku służby z przykrością obserwują nieczystości, które trafiają do zbiornika, zamiast do przeznaczonych na nie miejsc.
Redakcja Spotted Lublin będzie informować o wynikach badań laboratoryjnych, które WIOŚ Lublin zapowiedział przekazać odrębnym pismem.
Najnowsze posty
Jakoś nikt nie porusza tematu nokilowców, czyli pseudowędkarzy, którzy łowią ryby, pstrykają fotki i ryba do wody. W tym roku po zalewie pływa bardzo duzych martwych sandaczy o wadze nawet do kilku kilogramów.
W maju odbyło się tarło sandacza. W czerwcu wygłodniałe sandacze ruszyły na żer. Achh ile tych fotek na stronach wzajemnej adoracji było. Krzyś złowił sandacza 6,7 kg, Marian 5,25 kg itp itd. Niedługo po tej radości mamy żniwo w postaci padnietych ryb. Na pewno nie padły od fleszy aparatów. Sandacz jest rybą delikatną. Biorąc to pod uwagę oraz obecne temperatury niestety po morderczej nierównej walce podczas holu, a nastepnie długim braku tlenu (bo przeciez trzeba obfotografować, żeby na faceboka wrzucić) ryby po prostu nie przeżywają.
Gdzie są ekolodzy przyklejający się do asfalty, blokujący drogi ???? Nie widzicie tego ? A moze po prostu — rybu głosu nie mają ?
Dodaj opinię