Lublin: Policjanci nie zdjęli czapek w kościele, poskarżył się na nich ksiądz

msza ksiądz kielichy kościół shutterstock
Zdjęcie ilustracyjne | fot. shutterstock

Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie wpłynęła skarga od księdza, który skarży się na dwóch policjantów. Duchownemu nie spodobało się, że funkcjonariusze nie zdjęli czapek po wejściu do kościoła.

Nietypową skargę skierował na początku kwietnia do Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie emerytowany profesor KUL ks. Zygmunt Zieliński. Opisane przez niego zdarzenie miało miejsce w środku kościoła oo. Kapucynów przy Krakowskim Przedmieściu w centrum Lublina.

Pragnę podzielić się zdarzeniem, jakiego dziś byłem świadkiem. Około godziny 17.00 do kościoła oo. Kapucynów przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie weszło dwóch policjantów i w czapkach na głowie i chodzili tak w prawej nawie w pobliżu kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu” – czytamy w skardze ks. Zygmunta Zielińskiego z dn. 8 kwietnia 2019 roku.

Zdaniem duchownego, dwaj policjanci z Lublina nie potrafili się zachować w kościele. W przesłanym piśmie do KWP czytamy, że zdaniem księdza policjanci powinni uszanować to miejsce. – „Rozumiem, że ci panowie, nie będąc chrześcijanami, nie uważali za stosowne uszanować miejsce święte, ale wymaga tego kultura osobista i tradycja kraju, w którym się żyje. Do synagogi też nie wchodzi się z gołą głową, a do meczetu w obuwiu” – tłumaczy ks. Zieliński.

Duchowny przywołał także swoje wspomnienia z czasów II wojny światowej oraz PRL-u. – „Przypomniałem sobie, że w czasie okupacji zobaczyłem niemieckiego policjanta (Schupo – policja prewencyjna – przyp. red.), który wchodząc do kościoła nie tylko zdjął hełm policyjny, ale nawet się przeżegnał. Podobno, jak mi mówiono, nawet niektórzy gestapowcy nie wchodzili do kościoła z czapką na głowie. Milicjanci w mojej rodzinnej parafii badający ślady włamania do kościoła wszyscy byli bez nakrycia głowy” – pisze ks. Zygmunt Zieliński.

Policja potwierdza otrzymanie pisma

Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie potwierdza, że pismo ze skargą na dwóch funkcjonariuszy do nich wpłynęło. – „Pismo przesłane zostało do Komendy Miejskiej Policji i do Oddziału Prewencji Policji KWP z prośbą o przypomnienie policjantom ceremoniału policyjnego” – mówi Renata Laszczka-Rusek, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.



5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Razdwa.
    Nie osmieszaj sie policjanciku jeden. Warta honorowa to co innego czy ceremonia. Odezwaly sie jeczace policjanciki???

  2. Księżulo się nudzi na emeryturze i donosy sobie PISze…
    PO CO w ogóle ci policjanci tam poszli – prywatnie czy służbowo?
    Bo jeśli służbowo – mieli OBOWIĄZEK ZOSTAĆ W CZAPKACH.
    A jeśli prywatnie, to dlaczego poszli w mundurze?
    I dlaczego żaden obecny tam ksiądz nie zwrócił im uwagi? Dlaczego pan Zieliński nie zwrócił im uwagi ZAMIAST PISać donosy?

  3. czy ksiądz napisze skargę jeżeli w czasie jakiejś uroczystości w np.z okazji 3-go maja warta honorowa będzie w nakryciach głowy podczas mszy w katedrze lub innym kościele. A może by tak oskarżyć wszystkich funkcjonariuszy czy żołnierzy co paradowali w nakryciach głowy podczas uroczystych mszy żałobnych różnych notabli czy z okazji świąt.