Lubelski rower miejski wypożyczony już milion razy

rower stacja wolnosci e1459789092997
Zdjęcie ilustracji: Zarząd Dróg i Mostów w Lublinie

Na trzy miesiące przed drugą rocznicą uruchomienia Lubelskiego Roweru Miejskiego, jednoślady zostały wypożyczone milion razy. We wtorek dowiemy się, kto to zrobił.

Lubelski system rowerów miejskich właśnie odnotował milionowe wypożyczenie. We wtorek Prezydent Krzysztof Żuk i zarząd Nextbike Polska spotkają się z osobą, która tego dokonała. Spotkanie odbędzie się na pl. Wolności – w miejscu, gdzie w 2014 r. wypożyczono rower po raz pierwszy.

Rekordy dziennych wypożyczeń w Lublinie

Tegoroczny rekord dziennego wypożyczenia padł we wtorek 5 kwietnia, gdzie rowerzyści miejscy z Lublina sięgali po jednoślady 7 842 razy. W 2015 r. rekord padł 25 kwietnia, gdzie po da kółka sięgnięto aż 4 587 razy .Dla porównania w 2014 r. najlepszym dniem LRM był 9 października, kiedy rowery wypożyczono 3 647 tysiąca razy.

 

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. jak dla mnie to lepiej zapłacić raz a dobrze za jakąś meridę czy indianę i mieć swój rower, a nie płacić wiecznie za wypożyczanie. to dokładnie tak samo jak z wynajmowaniem vs kupowaniem mieszkania

    1. I mam tą swoją „meridę czy indianę” wszędzie ze sobą prowadzić bo nigdy nie wiadomo kiedy się przyda. I za każdym razem martwić się gdzie ja „zaparkuję” i czy po powrocie ją tam zastanę?

      Poza tym płacenie za rower miejski można porównać raczej do opłaty za bilet komunikacji zbiorowej. Też wiadomo można zamiast niej korzystać z samochodu ale nie zawsze tak jest korzystniej.

  2. o rower miejski tak samo trzeba się martwić, czy będzie gdzie zaparkować i czy nikt nie zawinie. przecież stacje do odstawiania tych rowerów nie są na każdym rogu…