MATERIAŁ ZAKTUALIZOWANY
Naturalna tama w środku miasta
Jeszcze niedawno informowaliśmy o wyjątkowym zjawisku na Czechówce. Bobry zadomowiły się w korycie rzeki i zbudowały tamę, która stała się lokalną ciekawostką i przykładem na to, jak dzika przyroda potrafi funkcjonować dosłownie „za rogiem”.
Konstrukcja bobrów zatrzymywała wodę, tworząc niewielki zbiornik, a w okolicy wyraźnie widać było ślady ich działalności – obgryzione pnie, ścieżki, żeremia.
To właśnie wtedy wielu mieszkańców wyrażało nadzieję, że bobry zostaną na dłużej i staną się stałym elementem miejskiego ekosystemu.
Tama nagle zniknęła. „Ktoś ją rozebrał” – alarmuje czytelnik
W czwartek otrzymaliśmy zgłoszenie od czytelnika Pawła, który zauważył, że tama została całkowicie zniszczona.
– Jeszcze nie tak dawno cieszyliśmy się z obecności bobrów w mieście. Niestety nie każdemu się to podoba i tama została zniszczona. Brzegi rzeki są okładane wikliną, co zapewne utrudni albo wręcz uniemożliwi bobrom zamieszkanie w tym miejscu – przekazał.
Jak ustaliliśmy, prace przy brzegach wykonywał Urząd Miasta Lublin. Z kolei decyzję o rozebraniu tamy podjął Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Lublinie.
Dlaczego rozebrano tamę? Czekaliśmy na odpowiedź RZGW – już ją mamy
Początkowo Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej nie odniósł się do naszych pytań. Dziś, po naszej publikacji, otrzymaliśmy szczegółowe wyjaśnienia od Tomasza Makowskiego, kierownika Zespołu Komunikacji i Edukacji Wodnej.
Powody interwencji
RZGW informuje, że tama została rozebrana po licznych zgłoszeniach mieszkańców, którzy obawiali się o bezpieczeństwo swoich posesji.
Rozebranie tamy poprzedzone było analizą przepływu wód. Po intensywnych opadach kanały burzowe doprowadzają do Czechówki ilości wody 2–3 razy większe niż rzeka jest w stanie przyjąć. Dodatkowe piętrzenie spowodowane działalnością bobrów zwiększa ryzyko podmycia i podtopień – wyjaśnia RZGW.
Jak przeprowadzono rozbiórkę?
Tama została rozebrana ręcznie, bez użycia ciężkiego sprzętu.
Zabezpieczenia brzegów – to nie RZGW
Organizacja zaznacza, że wiklinowe zabezpieczenia brzegów to nie ich działania.
Prace w tym miejscu wykonał Urząd Miasta Lublin – podkreślono.
Czy bobry były chronione? Były konsultacje i zgody
Bóbr jest w Polsce gatunkiem chronionym, dlatego zapytaliśmy o zgodę na takie działania.
RZGW zapewnia, że:
„Na rozebranie tam bobrowych posiadamy stosowne zezwolenia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska”.
Zobacz również
Co dalej z bobrami na Czechówce?
Zabezpieczenie brzegów wikliną i brak naturalnej tamy znacząco zmniejszają szansę, że bobry pozostaną w tym miejscu. Gatunek ten wymaga stabilnych warunków wodnych i możliwości budowania tam – inaczej migruje.
Obecnie nie wiadomo, czy zwierzęta zostały w okolicy, czy przeniosły się dalej w górę lub w dół rzeki.
ZDJĘCIA
![Kto zniszczył tamę bobrów obok Lidla na Czechówce? Na miejscu pracował ciężki sprzęt [ZDJĘCIA] 2 Czechówka bez tamy bobrów](https://cdn.spottedlublin.pl/media/2025/12/czechowka-bez-tamy-bobrow-8168d34d364e.jpeg)
Najnowsze posty
Dodaj opinię