Czytelniczka relacjonuje, że do zdarzenia doszło na trasie Czwartek–Lubartowska. Stojąc w autobusie i trzymając się poręczy, bez żadnego powodu została uderzona przez starszą kobietę w rękę i brzuch, a następnie zwyzywana.
– Prosiłam kierowcę, aby zareagował, ale stwierdził, że to nie jego sprawa. Zareagowali wtedy ludzie. Ja stałam i płakałam jak dziecko, gdy ta mnie okładała bez powodu – opisuje czytelniczka. Ostatecznie wysiadła na przystanku przy ul. Lubartowskiej, bo nie była w stanie jechać dalej.
Sprawczynią była starsza kobieta, około 70–80 lat, zgarbiona, z siwymi włosami. Czytelniczka zaznacza, że być może to ta sama osoba, o której pisaliśmy poprzednio.
To już kolejne zgłoszenie dotyczące agresywnych zachowań w lubelskiej komunikacji miejskiej, które trafiło do naszej redakcji w ostatnim czasie.
Jeśli byłeś świadkiem tej lub podobnej sytuacji w komunikacji miejskiej w Lublinie – napisz do nas.
Najnowsze posty
jest monitoring w autobusach,wystarczy sprawdzic czy taka sytuacja miala miejsce a nie od razu listy pisac
NA POLICJĘ SIE DZWONI, a kierowca jakiś nie kompetentny całkowicie…
Kierowca to nie obrońca pasażerów
Ale kierowca powinien zareagować co się dzieje w jego autobusie jak pasażerka się zachowuje wobec ludzi a nie jak zwykle założyc ręce i machnąć co go to obchodzi no ludzie znieczulica społeczna
Kilka miesięcy temu jechałam MPK i w autobusie jakaś nie bardzo trzeźwa i czysta kobieta oskarżyła nastolatka, że chciał okraść jej równie trzeźwego „męża”, no i kierowca na oko z 190 wzrostu, słusznej postury i takimż autorytecie zatrzymał autobus, wysiadł zza kierownicy i natychmiast zaprowadził porządek, nie było dyskusji. Taki sobie nie da w kaszę dmuchać. I pomyślałam, że z takim nie strach jechać.
Kierowca nie zareagował?Przedziwne.Powinien zatrzymać pojazd i wezwać policję.
Starej babie nie mogla dac strzaka na pysk zeby padla?
Ta, to potem by było, że ona winna
W kaftan i do Abramowic to stare babsko
Nikt normalny się tak nie zachowuje zwłaszcza bez powodu
Jakaś wariatka??
Dodaj opinię