Kradł baki, paliwo i katalizatory z dostawczaków i ciężarówek na terenie Lublina. 37-latek usłyszał 18 zarzutów

Dominik Wąsik
Policjanci zatrzymali 37-letniego mieszkańca Lublina do sprawy kradzieży baków, paliwa i katalizatorówPolicjanci zatrzymali 37-letniego mieszkańca Lublina do sprawy kradzieży baków, paliwa i katalizatorów
Źródło zdjęć: © KMP Lublin

Policjanci z Lublina zatrzymali 37-latka bezpośrednio po kradzieży katalizatora. Śledczy udowodnili mu serię przestępstw na terenie miasta, w tym kradzieże zbiorników z paliwem i akumulatorów z pojazdów ciężarowych. Straty przekraczają 100 tysięcy złotych.

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Lublinie wspólnie z funkcjonariuszami wydziału wywiadowczego zatrzymali 37-letniego mieszkańca miasta. Mężczyzna wpadł w ręce mundurowych bezpośrednio po tym, jak wyciął i ukradł katalizator z zaparkowanego samochodu.

Sprawą natychmiast zajęli się śledczy zwalczający przestępczość przeciwko mieniu. Analiza prowadzonych postępowań wykazała, że zatrzymany stoi za całą serią kradzieży i włamań, do których dochodziło w ostatnim czasie w różnych częściach Lublina.

Celował w dostawczaki i ciężarówki

Mężczyzna upodobał sobie przede wszystkim pojazdy dostawcze i ciężarowe. Kradł z nich katalizatory, akumulatory, a także demontował całe zbiorniki paliwa wraz z zawartością oleju napędowego. W pojedynczych przypadkach straty zgłaszane przez poszkodowanych właścicieli firm transportowych i aut sięgały kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Lista przewinień 37-latka jest znacznie dłuższa. Przedstawione zarzuty obejmują również kradzieże tablic rejestracyjnych, posługiwanie się nimi na innych autach oraz usiłowania kradzieży z włamaniem. Łączna wartość strat powstałych w wyniku jego działalności przekracza 100 tysięcy złotych.

Podczas zatrzymania funkcjonariusze zabezpieczyli od podejrzanego gotówkę na poczet przyszłych kar i roszczeń finansowych.

Recydywa i 3 miesiące aresztu

Śledczy zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie mężczyźnie łącznie 18 zarzutów.

- Jak się okazało, 37-latek był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. Teraz za swoje czyny odpowie w warunkach recydywy - informuje podinspektor Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

W piątek policjanci doprowadzili podejrzanego do sądu, który przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec 37-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Za kradzież z włamaniem kodeks karny przewiduje do 10 lat więzienia. Z uwagi na powrót do przestępstwa w warunkach recydywy, sąd może podwyższyć górną granicę kary o połowę, co oznacza, że mężczyźnie grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie