Ważny temat? Prześlij newsa!

Kot spędził tydzień na czubku sosny. Nietypowa i trudna akcja strażaków na Tatarach | ZDJĘCIA

Dominik Wąsik

Z pozoru rutynowe zgłoszenie przy ul. Odlewniczej zamieniło się w żmudną akcję ratunkową na wysokości trzeciego piętra. Przestraszone zwierzę spędziło na sośnie aż tydzień.

Akcja strażaków przy ul. Odlewniczej - kot na drzewie

fot. DW

Poranne zgłoszenie z ul. Odlewniczej w Lublinie postawiło na nogi strażaków. W środę, 21 października, około godziny 7:45 służby odebrały telefon od zaniepokojonej mieszkanki. Młoda kobieta zauważyła na jednej z rosnących między blokami sosen kota, który według jej relacji tkwił na gałęziach od około tygodnia i nie potrafił samodzielnie wrócić na dół. Zwierzę znajdowało się na wysokości trzeciego piętra.

Dyżurny zadysponował na miejsce jeden zastęp wyposażony w drabinę mechaniczną. Rutynowy wyjazd szybko przekształcił się w skomplikowaną operację.

Drabina nie sięgała, przeszkadzały gęste gałęzie

Rozstawienie sprzętu i dotarcie do czworonoga okazało się wyjątkowo trudne. Dostęp do szczytu korony blokowały grube, rozłożyste konary. Po ponad 30 minutach bezskutecznych prób manewrowania koszem drabiny na ul. Odlewniczą wezwano wsparcie – drugi zastęp strażaków.

Ratownicy podjęli decyzję o wycięciu gałęzi zasłaniających dostęp do uwięzionego zwierzęcia. Dopiero po udrożnieniu przestrzeni strażak mógł zbliżyć się do miejsca, w którym kulił się wystraszony kot.

Bezpośrednie złapanie zwierzęcia rękami groziło jednak jego spłoszeniem i upadkiem z kilkunastu metrów. Ratownicy użyli sprytnego patentu: do bosaka przymocowali transporter dla zwierząt, którym strażak manewrował w stronę gałęzi. Po kilku próbach kot wszedł do środka pojemnika, po czym bezpiecznie zjechał na dół.

Uciekł przed psem, właścicielka czekała na dole

Na ziemi na zwierzaka czekała już jego właścicielka. Kobieta wyjaśniła, że pupil uciekł jej dokładnie tydzień temu podczas spaceru na osiedlu. Czworonóg wystraszył się goniącego go psa i w panice wdrapał się na sam czubek wysokiej sosny.

Właścicielka przez kilka dni liczyła na to, że kot zgłodnieje i o własnych siłach zejdzie na ziemię. Zwierzę było jednak zbyt sparaliżowane strachem, by pokonać gładki pień. Dopiero poranna reakcja przechodzącej obok młodej kobiety i wezwanie służb zakończyły trwający tydzień dramat czworonoga. Zwierzę trafiło z powrotem w ręce opiekunki.

ZDJĘCIA

Akcja strażaków przy ul. Odlewniczej - kot na drzewie
fot. DW
Akcja strażaków przy ul. Odlewniczej - kot na drzewie
fot. DW
Akcja strażaków przy ul. Odlewniczej - kot na drzewie
fot. DW
Akcja strażaków przy ul. Odlewniczej - kot na drzewie
fot. DW

Dodaj opinię

Powiadomienia
Powiadom o

Dodając opinię akceptujesz regulamin. Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa Spotted Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

0 opinii
najstarszy
najnowszy oceniany

Redaktor naczelny Spotted Lublin, związany z portalem od jego powstania w 2016 roku. Na co dzień śledzi to, czym żyje miasto – od zdarzeń drogowych, przez miejskie inwestycje, po historie mieszkańców. Specjalizuje się w sprawach codziennych, które realnie wpływają na życie lokalnej społeczności. Jego materiały były wielokrotnie cytowane przez ogólnopolskie media, m.in. Onet, Interię i RMF24. Zna Lublin od podszewki – i stara się, by mieszkańcy byli zawsze na bieżąco.

Pozostałe teksty autora

Najnowsze teksty

Najnowsze opinie:

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch search menu close arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long arrow-left-long arrow-down check check