Koniec z driftowaniem i jazdą na jednym kole. Policja zabierze prawo jazdy na 3 miesiące

Od dziś, 30 marca, wchodzą w życie rygorystyczne przepisy uderzające w kierowców celowo wprowadzających auto w poślizg. Każdy, kto zostanie przyłapany na tzw. driftowaniu lub jeździe na jednym kole, musi liczyć się z natychmiastową utratą uprawnień.

Drift kierowcy BMWDrift kierowcy BMW
Dominik Wąsik

Koniec z popisami pod marketami

Nowe regulacje wprowadzają jasny zakaz celowego wprowadzania pojazdów silnikowych i motorowerów w poślizg. Przepisy obejmują nie tylko popularne palenie gumy czy driftowanie na parkingach, ale także jazdę motocyklem na jednym kole.

Służby mundurowe zyskują potężne narzędzie do walki z agresywnymi zachowaniami na drodze. Zmiany mają drastycznie ograniczyć liczbę niebezpiecznych incydentów, które często kończyły się tragicznie dla postronnych osób.

Surowe kary dla kierowców

Najważniejszą zmianą jest automatyczne zatrzymanie prawa jazdy na okres 3 miesięcy za ujawnienie takiego wykroczenia. Policjanci nie będą mieli pola do dyskusji, jeśli stwierdzą, że utrata przyczepności kół z nawierzchnią była działaniem świadomym.

Oprócz utraty dokumentu, kierowcy muszą przygotować się na wysokie mandaty karne. Nowe przepisy są odpowiedzią na liczne skargi mieszkańców dotyczące nocnych wyścigów i hałasu generowanego pod centrami handlowymi.

Policja zapowiada zero tolerancji

Funkcjonariusze lubelskiej drogówki podkreślają, że w przypadku rażącego naruszania bezpieczeństwa nie będzie stosowana żadna taryfa ulgowa. Każda próba celowej utraty styczności opon z asfaltem zostanie surowo rozliczona przez patrol.

Działania te mają na celu przede wszystkim ochronę pieszych oraz innych uczestników ruchu, którzy stają się ofiarami brawury. Mundurowi zapowiadają wzmożone kontrole w miejscach, które do tej pory były kojarzone z nielegalnymi popisami kierowców.

Wybrane dla Ciebie