Koniec policyjnej obławy pod Lublinem. Zatrzymano motocyklistę, który potrącił policjanta i uciekł do lasu

Nocne poszukiwania i szeroko zakrojona obława pod Lublinem zakończyły się sukcesem. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który w czwartkowe popołudnie w Krężnicy Jarej potrącił policjanta ruchu drogowego, porzucił elektryczny motocykl i uciekł w głąb lasu.

Radiowóz policji w nowym malowaniuRadiowóz policji w nowym malowaniu
Dominik Wąsik

Finał dramatycznych wydarzeń, które w czwartek, 1 października, postawiły na nogi lubelską policję. W piątek rano, 2 października, zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie poinformował naszą redakcję o ujęciu uciekiniera.

– Policjanci zatrzymali mężczyznę. Obecnie są z nim prowadzone czynności – przekazali nam funkcjonariusze KWP w Lublinie.

Zatrzymanie to efekt intensywnych działań poszukiwawczych prowadzonych od wczorajszego popołudnia na terenie powiatu lubelskiego.

Nie zatrzymał się do kontroli, potrącił mundurowego

Do niebezpiecznego incydentu doszło w czwartek, 1 października, po południu w miejscowości Krężnica Jara na trasie w stronę Strzeszkowic. W rejonie przejścia dla pieszych, gdzie niedawno doszło do tragedii i zginął 10-letni chłopiec, patrol drogówki na wniosek mieszkańców prowadził pomiary prędkości.

W pewnym momencie policjanci zauważyli zbliżający się ze znaczną prędkością motocykl elektryczny. Gdy jeden z funkcjonariuszy dał kierującemu sygnał do zatrzymania się, ten zignorował polecenie, z impetem uderzył w stojącego na jezdni policjanta, po czym rzucił maszynę na ziemię i pieszo wbiegł do pobliskiego lasu.

Kilkudziesięciu policjantów i pies tropiący w obławie

Poszkodowany funkcjonariusz został opatrzony przez zespół ratownictwa medycznego i przetransportowany do szpitala. Na miejsce natychmiast skierowano liczne patrole. W obławie za uciekinierem brało udział kilkudziesięciu mundurowych oraz przewodnik z psem tropiącym. Droga przez kilka godzin pozostawała całkowicie zablokowana na czas zabezpieczania śladów i porzuconego jednośladu.

Funkcjonariusze ustalają teraz dokładne motywy zachowania mężczyzny – m.in. czy był trzeźwy, znajdował się pod wpływem środków odurzających oraz czy posiadał uprawnienia do kierowania. Po zakończeniu policyjnych czynności sprawą zajmie się prokuratura, a zatrzymany usłyszy zarzuty, w tym najpewniej czynnej napaści na funkcjonariusza oraz nieudzielenia pomocy.

Wybrane dla Ciebie