Kock to moje miasto!

Materiały nadesłane

Kock, małe miasteczko na wschodzie Polski, w województwie lubelskim. Kock leży około 130 km od Warszawy i 50 km od Lublina. Miłośnicy historii z pewnością zetknęli się już z nazwą miasta – pod Kockiem rozegrało się kilka bitew, m.in. w powstaniach styczniowym i listopadowym oraz w kampanii wrześniowej. Ponadto dwa lata temu Kock hucznie obchodził jubileusz 600. lat nadania praw miejskich, o który u Władysława Jagiełły wystarał się ówczesny biskup płocki, Jakub z Korzkwi Syrokomla.

Obecnie na powierzchni około 17 km2 mieszka niewiele ponad 3 tysiące… najczęściej zadowolonych kockowian! Mieszkańcy Kocka deklarują, że to piękne miejsce do życia w zdrowym stylu slow life. Postanowiliśmy przekonać się na własne oczy czy Kock jest taki piękny, jak go malują i zapytać mieszkańców o to, jak im się tutaj mieszka.

Kocka równowaga między historią i nowoczesnością

Kock to doskonały przykład małego miasta, w których harmonijnie i w odpowiednich proporcjach widać szacunek do historii oraz nowoczesną infrastrukturę ułatwiającą mieszkańcom codzienne życie. W Kocku znajduje się kilka zabytków, związanych przede wszystkim z księżną Anną Jabłonowską, która w XVIII wieku rządziła miastem. Kobiecą rękę widać m.in. w eleganckim Pałacu Jabłonowskich i zachwycających ogrodach pałacowych, ale również w usytuowaniu i zagospodarowaniu kockiego Rynku, stanowiącego centralny punkt miasta.

Nasze miasto sporo zawdzięcza księżnej Annie Jabłonowskiej, najwybitniejszej obywatelce Kocka, która nie tylko na nowo wytyczyła rynek i ulice, ale również wprowadzała pionierskie sposoby upraw. Już wtedy byliśmy małą, ale nowoczesną miejscowością! – mówi nam spotkana na Rynku pani Maria.

W Kocku wszystko jest na swoim miejscu: szacunek dla kilku kockich zabytków jest widoczny gołym okiem – są zadbane i świetnie utrzymane, a nowoczesność widać nie tylko w odremontowanych chodnikach czy dobrze zagospodarowanej przestrzeni wokół szkoły, ale również w zaskakujących inwestycjach, takich jak choćby multimedialne muzeum czy jedna z pierwszych w Polsce siłownia profesjonalna z regulacją obciążenia znajdująca się na świeżym powietrzu.

Co nowego słychać w Kocku?

Od czterech kadencji nad dobrostanem Kocka czuwa Burmistrz Tomasz Futera. To człowiek, któremu nie można odmówić konsekwencji i uporu do ciągłego poprawiania jakości życia mieszkańców, ale zgodnie z maksymalnie nowoczesną wizją tego, co powinno małe miasto oferować współczesnemu człowiekowi.

Kock ma gwarantować swoim mieszkańcom możliwość bezproblemowej realizacji najważniejszych potrzeb: bezpieczne drogi i chodniki, szybkie i wygodne zakupy, pracę lub łatwy dojazd do pracy dla dorosłych, miejsce w przedszkolu i nowoczesnej szkole oraz zajęcia dodatkowe dla dzieci, a także przestrzeń do rekreacji i sportu. Staram się, aby to wszystko w Kocku funkcjonowało jak należy!” – mówi pan Tomasz Futera.

Spacerując po Kocku przekonujemy się, że faktycznie miasto ma swój wyjątkowy klimat i atmosferę. Przyjemnie zadziwia nas ład i porządek panujący na ulicach i chodnikach, urzeka niewielki Rynek z fontanną i drzewami, cieszą oko i serce kockie zabytki – traktowane z szacunkiem i troską przez mieszkańców i urzędników.

Zaglądamy do zachwalanego Muzeum Historii Kocka, które znajduje się w budynku miejskiej biblioteki, w odległości kilku minut spacerkiem od Rynku. Muzealną przestrzeń podzielono tutaj na siedem sal – w każdej z nich możemy pogłębić nasza wiedzę na temat Kocka, jego historii oraz najznamienitszych obywateli miasta.

Ponadto każda sala została wyposażona w interaktywne dodatki – możemy m.in. podziwiać przez lunetę 3D prehistoryczną faunę i florę regionu, pobawić się w archeologa, ułożyć makietę średniowiecznego miasta, zaglądnąć przez okno do żydowskiego domu, którego mieszkańcy właśnie przygotowują się do kolacji szabasowej oraz spróbować swoich sił na jednym z dwóch rekonstrukcji stanowisk strzelniczych, wyposażonych w repliki karabinów (udało nam się zatrzymać czołg!).

Profesjonalna siłownia zewnętrzna w Kocku

Muzeum Historii Kocka robi wrażenie, a interaktywna wystawa rzeczywiście wciąga i angażuje. Wychodząc z budynku miejskiej biblioteki mijamy w drzwiach mężczyznę w średnim wieku. Pytamy go o to, co jeszcze jego zdaniem powinniśmy w Kocku zobaczyć. Siłownię! Ale taką pod chmurką i z regulacja obciążenia! – odpowiada bez chwili wahania pan Franek. A zatem… idziemy na siłownię!

Profesjonalna siłownia plenerowa to zdecydowanie jedna z tych inwestycji, których nie spodziewalibyśmy się w małym miasteczku! W sumie osiem nowoczesnych, solidnych urządzeń, wyposażonych w system zmiennego obciążenia, umożliwiających przeprowadzanie treningów siłowych, zarówno przez początkujących, jak i zaawansowanych sportowców. Na jednym z atlasów ćwiczy mężczyzna, na oko około pięćdziesięcioletni. Czekamy aż skończy serię i pytamy o jego ocenę tej inwestycji…

Moim zdaniem taka siłownia to strzał w dziesiątkę! W końcu mamy miejsce, w którym absolutnie każdy mieszkaniec Kocka może potrenować, o każdej porze dnia i nocy, siedem dni w tygodniu i bez żadnych opłat! – mówi pan Mieczysław.W trakcie rozmowy okazuje się, że odjęliśmy mężczyźnie dobre dziesięć lat… Sport to zdrowie, proszę Pani! Mam prawie 60 lat, a czuję się na jakieś 40, no może 45. Zresztą nasz Burmistrz jest w podobnym do mnie wieku (pan Tomasz Futera urodził się 01.02.1962 r. – przypisek red.) i też codziennie jeździ na rowerze, biega… Na siłowni też już go spotkałem! To dobry przykład dla nas wszystkich, dla młodzieży… Bo jak człowiek ma kondycję i jest zdrowy, to wszystko inne jakoś lepiej się układa. – kończy swoją myśl pan Mieczysław.

Z tą myślą wyjeżdżamy z Kocka. I jeszcze z poczuciem, że Burmistrz Futera może być przykładem nie tylko dla kockowian, ale również innych włodarzy małych i większych miast. Profesjonalna siłownia zewnętrzna to bezdyskusyjnie inwestycja, która może przełożyć się na lepszą kondycję i zdrowie korzystających z niej osób, a jak powiedział pan Mieczysław, jak jest zdrowie i kondycja, to wszystko układa się dobrze.

Za inspirację do napisania tekstu oraz odwiedzenia pięknego Kocka dziękujemy firmie Activeline, która zrealizowała projekt plenerowej siłowni z urządzeniami z profesjonalnej linii siłowni zewnętrznych w tym mieście.



WASZE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.