Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie dokonał transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa dwóch kobiet, wykonując prawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Sprawa stała się przedmiotem interpelacji radnego Tomasza Gontarza (PiS), na którą pisemnie odpowiedział sekretarz miasta Lublin Andrzej Wojewódzki.
Spór dotyczy tego, czy polskie urzędy powinny uznawać zagraniczne małżeństwa osób tej samej płci po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Wyrok TSUE i jego konsekwencje w Polsce
Punktem wyjścia całej sprawy jest wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 25 listopada 2025 r. w sprawie C-713/23. Trybunał uznał, że odmowa uznania małżeństwa dwóch obywateli UE tej samej płci, zawartego legalnie w innym państwie członkowskim podczas korzystania ze swobody przemieszczania się, jest sprzeczna z przepisami traktatowymi UE oraz Kartą praw podstawowych.
Jak podkreśla w interpelacji radny Gontarz, wyrok zapadł na tle konkretnego stanu faktycznego – pary, która przez dłuższy czas mieszkała w Niemczech, realnie korzystając ze swobody przemieszczania się. Sam Trybunał zastrzegł przy tym, że obowiązek uznania takiego małżeństwa nie oznacza konieczności wprowadzenia instytucji małżeństw jednopłciowych do polskiego prawa krajowego.
W ślad za wyrokiem TSUE poszły orzeczenia krajowe: 20 marca 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał kierownika warszawskiego USC do transkrypcji aktu małżeństwa objętego pytaniem prejudycjalnym, a podobne rozstrzygnięcia zaczęły zapadać w wojewódzkich sądach administracyjnych w całym kraju.
Sprawa lubelska: wyrok WSA z 28 kwietnia 2026 r.
Linia orzecznicza objęła również Lublin. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wyrokiem z 28 kwietnia 2026 r. (sygn. akt III SA/Lu 82/24) uchylił decyzję Wojewody Lubelskiego z 6 grudnia 2023 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika USC w Lublinie o odmowie transkrypcji. Sąd zobowiązał Kierownika USC do przeniesienia do rejestru stanu cywilnego – w drodze transkrypcji – aktu małżeństwa dwóch kobiet zawartego w Portugalii, w terminie 30 dni od dnia zwrotu akt administracyjnych.
Radny Gontarz zwraca uwagę, że sprawa lubelska różniła się od tej rozstrzygniętej przez TSUE – dotyczyła pary, która wyjechała za granicę specjalnie w celu zawarcia związku, a nie osób, które przez dłuższy czas faktycznie mieszkały i budowały życie rodzinne w innym kraju UE. Jego zdaniem oznacza to, że orzecznictwo krajowe rozszerza skutki wyroku TSUE poza jego pierwotne uzasadnienie.
Wyrok WSA w Lublinie jest prawomocny. Akta sprawy Wojewoda Lubelski przekazał do Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie 14 lipca 2026 r. Jak potwierdził w odpowiedzi sekretarz miasta, Kierownik USC wykonał nakaz sądu i wpisał akt do bazy usług stanu cywilnego. Nie dokonano przy tym zmian w odrębnym rejestrze PESEL.
Zobacz również
Argumenty radnego: pytania o legalność i konstytucyjność
W interpelacji z 14 lipca 2026 r. Tomasz Gontarz przedstawił obszerną argumentację prawną, kwestionując kierunek, w jakim zmierza opisana praktyka. Powołał się m.in. na:
- art. 18 Konstytucji RP, zgodnie z którym małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną państwa
- art. 1 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, definiujący małżeństwo jako związek zawierany przez mężczyznę i kobietę
- zasadę przyznania kompetencji z Traktatu o Unii Europejskiej, zgodnie z którą materia stanu cywilnego i kształt instytucji małżeństwa należą do wyłącznej kompetencji państw członkowskich
Radny podkreślił, że żaden z przywołanych przepisów krajowych nie został dotychczas znowelizowany przez ustawodawcę, a o zmianach tak fundamentalnej instytucji ustrojowej – jego zdaniem – powinien decydować wyłącznie polski ustawodawca, a nie orzecznictwo sądowe czy praktyka urzędnicza. Zwrócił też uwagę, że do Trybunału Konstytucyjnego trafił wniosek grupy posłów o zbadanie zgodności z Konstytucją przepisów, na podstawie których zobowiązano urzędy do transkrypcji, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji dopiero pracuje nad rozwiązaniami wdrażającymi wyrok TSUE.
W interpelacji radny zadał prezydentowi Lublina dziewięć szczegółowych pytań – m.in. o liczbę wniosków o transkrypcję wpływających do lubelskiego USC od 2018 roku, aktualną praktykę urzędu, podstawę prawną decyzji o niezaskarżaniu wyroku WSA oraz o to, czy miasto planuje przyjąć praktykę dokonywania transkrypcji na podstawie kolejnych wniosków – wzorem zapowiedzi Prezydenta m.st. Warszawy.
Odpowiedź miasta: kwestia legalizmu i wykonania prawomocnego wyroku
W odpowiedzi z 3 sierpnia 2026 r. sekretarz miasta Lublin Andrzej Wojewódzki podkreślił przede wszystkim charakter prawny transkrypcji – jest to, jego zdaniem, czynność deklaratoryjna, a nie konstytutywna, która jedynie powiela w polskim rejestrze treść wpisu dokonanego już w zagranicznym akcie stanu cywilnego. Zgodnie z tym stanowiskiem transkrypcja nie tworzy nowego stanu prawnego, lecz go jedynie odzwierciedla.
Sekretarz zwrócił też uwagę na kwestię formalną: stroną postępowania sądowo-administracyjnego w sprawie III SA/Lu 82/24 był Wojewoda Lubelski, a nie Prezydent Miasta Lublin czy Kierownik USC. Zgodnie z ustawą Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi to wyłącznie stronie postępowania – czyli wojewodzie – przysługiwało prawo złożenia skargi kasacyjnej. Organy miasta, jak podkreślono w odpowiedzi, nie posiadały takiej legitymacji.
W piśmie przywołano również art. 170 i 171 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zgodnie z którymi prawomocne orzeczenie wiąże nie tylko strony i sąd, ale również inne organy państwowe.
Miasto poinformowało ponadto, że do Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie dotychczas wpłynęły łącznie trzy wnioski o transkrypcję: dwa – zakończone już orzeczeniami sądów administracyjnych, oraz jeden złożony po wydaniu wyroku TSUE i WSA w Lublinie z 26 kwietnia 2026 r., który obecnie ma status zawieszonej sprawy w toku czynności administracyjnych.
Zobacz również
Miasto: poglądy nie mają znaczenia wobec obowiązku wykonania wyroku
Odpowiedź sekretarza miasta zawiera wyraźne stanowisko co do zasady legalizmu. Jak napisano w piśmie, zgodnie z art. 7 Konstytucji organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, a elementem obowiązującego porządku prawnego są również prawomocne orzeczenia sądów wydane w indywidualnych sprawach. Poglądy i opinie – w tym radnych, prezydenta miasta czy pracowników urzędu – nie mają, zdaniem miasta, znaczenia wobec obowiązku realizacji zadań nałożonych przepisami prawa.
Sekretarz miasta ocenił też wprost stanowisko radnego, wskazując, że – jako prawnik – Tomasz Gontarz powinien mieć świadomość, że samorząd nie ma prawa wybierać, które obowiązujące przepisy i prawomocne wyroki sądów będzie wykonywał, a które uzna za niesłuszne. W piśmie podkreślono, że rolą Urzędu Miasta i Urzędu Stanu Cywilnego nie jest zastępowanie ustawodawcy, lecz wykonywanie ciążących na nich obowiązków wynikających z obowiązującego prawa i zapadłych rozstrzygnięć sądowych.
Najnowsze posty
Dodaj opinię