Jeden z klientów po zjedzeniu kebaba w jednym z lubelskich barów dostał zatrucia pokarmowego. Ból brzucha, nudności i wymioty. Kontrola Inspekcji Sanitarnej potwierdziła te przypuszczenia.
Całą sytuację opisuje użytkownik serwisu Wykop.pl.
„Miesiąc temu dokonałem zakupu w Kebab Habiby przy deptaku w Lublinie. Jedzenie było przygotowane brudnymi rękami bez rękawiczek ochronnych. Do tego nie dało się tego zjeść, bo było jakby popsute. Poleciało do kosza, później wystąpiły u mnie wymioty, mimo, że zjadłem tego może z 20%. Problemy żołądkowe miał też znajomy co też wyrzucił tego kebaba do kosza.” – czytamy we wpisie.
Poszkodowany postanowił poprosić o pomoc Inspekcję Sanitarną w Lublinie, w celu zbadania przyczyny takich nieprzyjemności. Odpowiedź jaką otrzymał zaszokowała użytkownika.
„W wyniku przeprowadzonej przez nich kontroli ujawnili oni nieprawidłowości mogące mieć wpływ na bezpieczeństwo zdrowotne żywności!” – czytamy dalej. Na właściciela baru z kebabem został nałożony mandat karny.
Spotkaliście się z podobnymi sytuacjami w lubelskich restauracjach? Czekamy na Wasze informacje w komentarzach pod artykułem!
Tak samo sie konczy w kebabie habiby w olimpie na spoldzielczosco pracy. Zjesc a pozniej biegunka i wymioty
Przestałem jeść w lokalach h>>>>>(nadbystrzycka) w momencie jak czekałem na kebsa i dowieźli mięso do do lokalu. Przywieźli mięso w aucie z wyłączoną chłodnią, brudną podłogą, mięso w skrzynkach niezabezpieczone, skrzynka co stała na dole w samochodzie później znalazła się na górze i na sam koniec towar nie został spakowany do lodówki tylko stał przed ladą obok nowych klientów. Smacznego. Pamiętaj że sos ostry masz po to byś nie czuł smaku mięsa 🙂
Ten Kebab poszedł na ilość nie jakość, kiedyś był sztos a teraz kiła i mogiła
Miałem 2 tygodniowe bóle brzucha i niestrawność po kebabie Habiby koło politechniki, od tamtej pory nigdy tam nie poszedłem więcej. To samu u Mustafy. Jedyne sensowne kebaby w lublinie to Dubaj, Masala czy Prawdziwy Polak
Kupując KEBABA OSIEDLASZ ARABA. Smacznego kebaba z kupką araba.
Ja również mialam taka sytuację wraz z moimi przyjaciółmi na Krakowskim w habiby. W ten weekend. Każdy sie zle czuł ,kebab byl okropny
Ewidentny atak konkurencji.
Klasyka gatunku:
1) daj dowód (paragon, pismo do PPIS)
2) zbuduj historę
3) puść w obieg do mediów
Klasyka gatunku.
P.S.
Nie mogłem znaleźć nigdzie maila do Habiby, skąd go wziął? 🙂
DAWID, polecam wejść w link na wykop, są wszystkie dowody. Pozdrawiam
Maila wysłał do inspekcji, nie do Habiby.
Zgadzam się z Dawidem, może się zatruł tym co wcześniej jadł lub pił a teraz szuka sensacji .
Pracowałam w habiby. Nigdy tam nie zjem. Zrezygnowałam bo nie mogłam patrzeć jak można tak karmić ludzi. Nie dziwię się że są zatrucia skoro mięso jest wielokrotnie zamrażane bo Józek oszczędza
Polecam Pierogi
Taka sama sytuacja w Habiby i Masala na Nadbystrzyckiej:) biegunka pół nocy:(
w Habiby się nie jada to syf jest jakich mało
Też kiedyś wyrzuciłem ten skwaśniały syf do kosza na śmieci… Nigdy więcej nawet nie pomyślę by tam coś zjeść!!!
Też tam pracowałam. Mięso w magazynku na zielonej musiało przejść wiele zanim trafiło na kij do kebaba. Czasem było świeże, ale w weekendy na nocach szło głównie mrożone w siatkach odmrazane na biegu w mikrofali.
Masala i Eat & Go – jedyne kebaby gdzie nie ma strachu 🙂
Kebaby powinno się zamknąć przecież wiadomo, że to wszystko zamrażane i rozmrażane wiele razy a poza tym jak mięso się nie smaży to wytwarza się na nim dużo bakterii.
Ja dziś umieram od 3 w nocy wczoraj jedlam kebaba z Siemianowic straszny ból brzucha wymioty biegunka 🙁 nigdy więcej nie zjem tego.