Lublin. Lubisz kebaby? Uważaj, bo możesz nie wyjść z toalety

Jeden z klientów po zjedzeniu kebaba w jednym z lubelskich barów dostał zatrucia pokarmowego. Ból brzucha, nudności i wymioty. Kontrola Inspekcji Sanitarnej potwierdziła te przypuszczenia.

 

Całą sytuację opisuje użytkownik serwisu Wykop.pl.

„Miesiąc temu dokonałem zakupu w Kebab Habiby przy deptaku w Lublinie. Jedzenie było przygotowane brudnymi rękami bez rękawiczek ochronnych. Do tego nie dało się tego zjeść, bo było jakby popsute. Poleciało do kosza, później wystąpiły u mnie wymioty, mimo, że zjadłem tego może z 20%. Problemy żołądkowe miał też znajomy co też wyrzucił tego kebaba do kosza.” – czytamy we wpisie.

 

Poszkodowany postanowił poprosić o pomoc Inspekcję Sanitarną w Lublinie, w celu zbadania przyczyny takich nieprzyjemności. Odpowiedź jaką otrzymał zaszokowała użytkownika.

 

„W wyniku przeprowadzonej przez nich kontroli ujawnili oni nieprawidłowości mogące mieć wpływ na bezpieczeństwo zdrowotne żywności!” – czytamy dalej. Na właściciela baru z kebabem został nałożony mandat karny.

Wyniki przeprowadzonej kontroli

 

Link do wykopu – klik

Spotkaliście się z podobnymi sytuacjami w lubelskich restauracjach? Czekamy na Wasze informacje w komentarzach pod artykułem!



19 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Ja dziś umieram od 3 w nocy wczoraj jedlam kebaba z Siemianowic straszny ból brzucha wymioty biegunka 🙁 nigdy więcej nie zjem tego.

  2. Kebaby powinno się zamknąć przecież wiadomo, że to wszystko zamrażane i rozmrażane wiele razy a poza tym jak mięso się nie smaży to wytwarza się na nim dużo bakterii.

  3. Też tam pracowałam. Mięso w magazynku na zielonej musiało przejść wiele zanim trafiło na kij do kebaba. Czasem było świeże, ale w weekendy na nocach szło głównie mrożone w siatkach odmrazane na biegu w mikrofali.

  4. Też kiedyś wyrzuciłem ten skwaśniały syf do kosza na śmieci… Nigdy więcej nawet nie pomyślę by tam coś zjeść!!!

  5. Taka sama sytuacja w Habiby i Masala na Nadbystrzyckiej:) biegunka pół nocy:(

  6. Pracowałam w habiby. Nigdy tam nie zjem. Zrezygnowałam bo nie mogłam patrzeć jak można tak karmić ludzi. Nie dziwię się że są zatrucia skoro mięso jest wielokrotnie zamrażane bo Józek oszczędza

  7. Zgadzam się z Dawidem, może się zatruł tym co wcześniej jadł lub pił a teraz szuka sensacji .

  8. Ewidentny atak konkurencji.
    Klasyka gatunku:
    1) daj dowód (paragon, pismo do PPIS)
    2) zbuduj historę
    3) puść w obieg do mediów

    Klasyka gatunku.
    P.S.
    Nie mogłem znaleźć nigdzie maila do Habiby, skąd go wziął? 🙂

  9. Ja również mialam taka sytuację wraz z moimi przyjaciółmi na Krakowskim w habiby. W ten weekend. Każdy sie zle czuł ,kebab byl okropny

  10. Miałem 2 tygodniowe bóle brzucha i niestrawność po kebabie Habiby koło politechniki, od tamtej pory nigdy tam nie poszedłem więcej. To samu u Mustafy. Jedyne sensowne kebaby w lublinie to Dubaj, Masala czy Prawdziwy Polak

  11. Ten Kebab poszedł na ilość nie jakość, kiedyś był sztos a teraz kiła i mogiła

  12. Przestałem jeść w lokalach h>>>>>(nadbystrzycka) w momencie jak czekałem na kebsa i dowieźli mięso do do lokalu. Przywieźli mięso w aucie z wyłączoną chłodnią, brudną podłogą, mięso w skrzynkach niezabezpieczone, skrzynka co stała na dole w samochodzie później znalazła się na górze i na sam koniec towar nie został spakowany do lodówki tylko stał przed ladą obok nowych klientów. Smacznego. Pamiętaj że sos ostry masz po to byś nie czuł smaku mięsa 🙂

  13. Tak samo sie konczy w kebabie habiby w olimpie na spoldzielczosco pracy. Zjesc a pozniej biegunka i wymioty