Górnik Łęczna ogrywa mistrza Polski!

Łęcznianie po fatalnym początku sezonu i tylko 1 zdobytym puncie w 4 meczach, w końcu przełamują złą passę. Na Arenie Lublin pokonują Legię Warszawa 1-0. To dopiero 3 zwycięstwo Górnika nad Legią w historii spotkań tych dwóch drużyn.

Obie drużyny ten sezon zaczęły znacznie poniżej oczekiwań. Górnik po trzech porażkach                    i jednym remisie zamykał ligową tabelę z zaledwie jednym punktem. Dorobek Legii przed tym spotkaniem to trzy remisy i jedno zwycięstwo, co dla obrońcy tytułu nie stanowi powodu do zachwytu. Dodatkowo Warszawiacy zdążyli już na początku sezonu odpaść z Pucharu Polski po porażce z Górnikiem Zabrze. Przed środowym meczem eliminacyjnym do ligi mistrzów z FC Dundlak nastroje Warszawien są najlepsze. Obie drużyny potrzebowały zwycięstwa w tym meczu, by zdjąć z siebie presję i udowodnić kibicom, że słaby początek sezonu to tylko falstart        i wszystko zaczyna wracać do normy.

Mecz zdecydowanie lepiej zaczęli piłkarze z Łęcznej. Już w 6. minucie wynik mógł otworzyć Grzelczak, który urwał się obrońcom Legii, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił prosto w Malarza. Goście sprawiali wrażenie jakby nie mieli żadnego pomysłu na ten mecz. Ich podania nie tylko były niecelne, ale często też zagrywane w sektory boiska gdzie nie czekał żaden legionista. Nie było też ze strony Warszawiaków zdecydowanego pressingu, przez co Górnik miał znacznie więcej swobody w rozgrywaniu akcji. Gospodarze często zagrażali bramce rywali, wykorzystywali fatalną dyspozycję Rzeźniczaka i tylko niezawodny Pazdan ratował przyjezdnym skórę. Łęcznianie pewnie kontrolowali mecz, a legionistom pozostawały strzały rozpaczy jak próba Kucharczyka z 30 metrów wprost w bramkarza Górnika.

Na przerwę Górnik schodził, pozostawiając po sobie znacznie lepsze wrażenie. Bardzo aktywny był Grzelczak. Często też pod polem karnym Legii pokazywał się Śpiączka. Legioniści sprawiali wrażenie pozbawionych motywacji do, chociażby, nawiązania walki z gospodarzami.

Druga połowa nie przyniosła wielkich zmian w obrazie gry. Górnik groźnie atakował i nie pozwalał Legii na jakąkolwiek groźną sytuacji. Najlepszym przykładem niemocy mistrzów Polski jest fakt, że pierwszy celny strzał na bramke Górnika oddali dopiero w 51. minucie za sprawą Hamalinena, ale pewnie interweniował Prusak.

W 66. minucie dotychczasowy talizman legionistów w obronie, Pazdan, zagrał piłkę ręką w polu karnym i chociaż powtórki pokazywały, że zagranie prawdopodobnie było przypadkowe, sędzia podyktował rzut karny dla Łęcznej. Do jedenastki podszedł Bonin, ale bramkarz wyczuł jego strzał i odbił piłkę zmierzającą w prawy róg bramki.

W 75. minucie tylko fenomenalna interwencja Malarza po strzale Ubiparipa uchroniła Legię od straty bramki. Górnik dopiął swego dopiero w 80. minucie meczu. Kompletnie nie przypilnowany w polu karnym Ubiparip, uderzył zagraną z rzutu rożnego piłkę i w końcu pokonał bramkarza gości. Ta bramka całkowicie odebrała chęci do gry legionistom. Górnik pozwalał sobie jeszcze w końcówce meczu na rozgrywanie piłki w polu karnym Warszawiaków, ale strzał Ubiparipa zrykoszetował od Brozia i trafił prosto w bramkarza.

Ostatecznie Górnik dowiózł prowadzenie do ostatniego gwizdka i po bardzo dobrym meczu oraz wykorzystaniu fatalnej postawy Legii zdobył pierwsze 3 punkty w tym sezonie. Kolejny mecz Łęcznian to wyjazd 21 sierpnia do Lubina na mecz z Zagłębiem.

Górnik Łęczna 1-0 (0-0) Legia Warszawa

Bramka: Ubiparip (81.)

Górnik: Prusak – Sasin, Pruchnik, Szmatiuk, Leandro – Drewniak, Danielewicz Ż – Bonin, Ubiparip, Grzelczak (89. Vukobratović) – Śpiączka (61. Piesio).

Legia: Malarz – Broź Ż, Lewczuk, Pazdan, Hlousek Ż – Moulin Ż, Kopczyński (Nikolić) – Kucharczyk, Hämäläinen (73. Odjidja-Ofoe), Langil (69. Aleksandrow) – Prijović.

Sędziował: Krzysztof Jakubik z Siedlec.

Widzów: 9248.

(fot. Tomasz Koryszko/ PAP)

WASZE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.