Egzamin na prawo jazdy. Formalność czy maszynka do zarabiania pieniędzy? Sprawdźmy to!

Każda osoba ubiegająca się o prawo jazdy musi zdać pozytywnie państwowy egzamin teoretyczny oraz praktyczny. O ile egzamin teoretyczny jest sprawdzianem wiedzy oraz logicznego myślenia, to w przypadku drugiego egzaminu bywa różnie. Droga do otrzymania prawo jazdy dla wszystkich osób jest podobna, najpierw kurs w szkole jazdy, następnie egzaminy wewnętrzne, po zdaniu tych egzaminów zapisujemy […]

Redakcja

Każda osoba ubiegająca się o prawo jazdy musi zdać pozytywnie państwowy egzamin teoretyczny oraz praktyczny. O ile egzamin teoretyczny jest sprawdzianem wiedzy oraz logicznego myślenia, to w przypadku drugiego egzaminu bywa różnie.

Droga do otrzymania prawo jazdy dla wszystkich osób jest podobna, najpierw kurs w szkole jazdy, następnie egzaminy wewnętrzne, po zdaniu tych egzaminów zapisujemy się w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego na egzaminy państwowe.

Egzamin teoretyczny nie jest trudnym egzaminem, wymaga od kandydatów na kierowców logicznego myślenia oraz trochę wiedzy z zasad ruchu drogowego. Jego koszt to 30 zł, więc w przypadku oblania nie będzie problemu z zapisaniem się na nowy egzamin. Po zdanym egzaminie teoretycznym kandydat na kierowce może przystąpić do egzaminu praktycznego.

Z wynikiem egzaminu pozytywnego jest już różnie, jedne osoby zdają zapominając o włączaniu kierunkowskazu, drugie zaś oblewają na za późnym lub za wczesnym włączeniu kierunkowskazu.

Przyjrzyjmy się statystykom:

Na 18921 egzaminów praktycznych, 5748 zakończono wynikiem pozytywnym, 12545 zakończono wynikiem negatywnym, z tego 3924 egzaminów zostało zakończonych na placu manewrowym, a 8621 w ruchu miejskim. Zdawalność wyniosła 31,42%.

Jak to wygląda w praktyce? Rozmawiając z osobami, które odbyły egzamin praktyczny można dojść do wniosku że zdanie egzaminu to loteria. Jedne osoby zdają, a ich jazda była daleka od prawidłowej, drudzy zaś nie zdają bo do końca nie spuścili hamulca ręcznego.

Pytając osoby, które uzyskały wynik negatywny można wnioskować że traktowane są jako maszynka do zarabiania pieniędzy, zwłaszcza ze egzamin kosztuje 140 zł . Oczywiście oblanie egzaminu za wymuszenie, przekroczenie prędkości czy nie stosowanie się do zasad ruchu drogowego jest jak najbardziej poprawne.

Oburzać mogą natomiast takie powody jak:

  • Nie opuszczenie do końca hamulca ręcznego podczas ruszania na placu manewrowym.
  • Krzywe zatrzymanie w kopercie na łuku.
  • Nieużycie kierunkowskazu na placu manewrowym.
  • Za wczesne lub za późne włączanie kierunkowskazu w ruchu miejskim.
  • Parkowanie niepoprawne ze względu na brak możliwości maksymalnego otworzenia drzwi przez egzaminatora.
  • Hamowanie przez egzaminatora w przypadku braku zagrożenia.
  • Brak kierunkowskazu na pasie ze strzałkami, który prowadzi prosto.
  • Dotknięcie krawężnika przy parkowaniu.
  • Najechanie na linię przy parkowaniu.

Na jakie jeszcze rzeczy zwracają uwagę zdający?

  • Zwracanie się przez egzaminatora do zdającego po imieniu lub zdrobniale.
  • Jedzenie przez egzaminatora cukierków, rzucie gumy.
  • Nie przestrzeganie zasad ruchu drogowego podczas prowadzenia pojazdu przez egzaminatora.
  • Nachalność oraz brak szacunku do osób zdających.
  • Zdanie egzaminu często zależy od humoru egzaminatora

Pamiętajmy że osoby zdające są zazwyczaj zestresowane egzaminem, a złe zachowanie egzaminatora dodatkowo potęguje ten stres.

Czy tak powinno być? Odpowiedzcie państwo sami.

Źródło: Statystyka zdawalności WORD w Lublinie za 3 kwartały 2015 r.

Badania przeprowadzone w dniach 14-18 grudnia 2015.

Wybrane dla Ciebie