Wjechał slipem dla łodzi i zaczął driftować
Do niebezpiecznego incydentu doszło dziś (21.02) nad Zalewem Zemborzyckim w Lublinie. Zaniepokojeni świadkowie zaalarmowali policję, że po zamarzniętej tafli zbiornika z dużą prędkością jeździ kierowca osobowego auta – driftując i wykonując ryzykowne manewry.
Jak przekazali zgłaszający, mężczyzna na zalew wjechał slipem przeznaczonym dla łodzi. Sytuację dodatkowo komplikowała obecność wędkarzy w niedalekiej odległości od miejsca, gdzie popisywał się kierowca.
Sprawdź, co oferują i czego szukają mieszkańcy Lublina
Kilka patroli, straż pożarna i pogotowie
Na miejsce zdarzenia skierowano kilka policyjnych patroli, a w asyście przyjechały również jednostki straży pożarnej oraz karetka pogotowia. Na szczęście interwencja zakończyła się bez ofiar i bez konieczności prowadzenia akcji ratunkowej.
Kierowca w pewnym momencie sam zjechał z tafli zalewu. Policjanci zatrzymali go na ulicy Grzybowej. Okazał się nim 41-letni mieszkaniec Lublina.
Trzeźwy, ale z problemami z autem
Mężczyzna został poddany badaniu na obecność alkoholu i narkotyków w organizmie – wyniki okazały się negatywne. Był trzeźwy.
Funkcjonariusze zatrzymali jednak dowód rejestracyjny pojazdu ze względu na ujawnione uchybienia techniczne, w tym wycieki płynów eksploatacyjnych.
Sprawa trafi do sądu
Policjanci przesłuchali zgłaszających oraz świadków zdarzenia. Zebrany materiał dotyczący stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa zostanie skierowany do sądu, który oceni zachowanie 41-latka.
Zobacz również
Zjawiskowa magnolia na dziedzińcu KUL już kwitnie. Grzech tego nie zobaczyć [ZDJĘCIA]
Ceny paliw na piątek (17.04): Kolejne obniżki na horyzoncie. Sprawdź, ile zapłacisz jutro
Wielka operacja na Arenie Lublin! Ciężki sprzęt zdziera starą murawę [ZDJĘCIA]
Kebab już otwarty, na Zenka trzeba poczekać. Tłumy pod Galerią Olimp odliczają [ZDJĘCIA]
Policja ostrzega: lód może się załamać w każdej chwili
Komenda Miejska Policji w Lublinie przy okazji tej sprawy przypomina, że wjeżdżanie pojazdami na zamarznięte zbiorniki wodne jest skrajnie niebezpieczne i może zakończyć się tragedią. Lód bywa zdradliwy – w każdej chwili może załamać się pod ciężarem samochodu, narażając na śmierć zarówno kierowcę, jak i osoby postronne.
Do niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia dochodzi również ryzyko strat materialnych. W przypadku przełamania się lodu i konieczności wyławiania pojazdu koszty akcji ratunkowej mogą być bardzo wysokie.
Źródło: KMP Lublin
Najnowsze posty
Po Bałtyku jeżdżą, a tu wielka afera
Dodaj opinię