Dostała mandat za przekroczenie prędkości, później wysłała podziękowania za „profesjonalizm i wysoką kulturę osobistą”

Kobieta poruszająca się w terenie zabudowanym przekroczyła dozwoloną prędkość. I choć policjanci ukarali ją mandatem, to dwa miesiące później kobieta wysłała do komendy podziękowania. Podziękowała policjantom za otrzymany mandat „Szanowny Panie Komendancie Policji w Lublinie, chciałabym złożyć podziękowania za przeprowadzoną kontrolę drogową w dniu 29.02.2024 roku przez sierż. Joannę Ziębę oraz st. sierż. Pawła Stachyrę. […]

Kontrola prędkości na al. Witosa w LublinieKontrola prędkości na al. Witosa w Lublinie
Redakcja

Kobieta poruszająca się w terenie zabudowanym przekroczyła dozwoloną prędkość. I choć policjanci ukarali ją mandatem, to dwa miesiące później kobieta wysłała do komendy podziękowania.

Podziękowała policjantom za otrzymany mandat

„Szanowny Panie Komendancie Policji w Lublinie, chciałabym złożyć podziękowania za przeprowadzoną kontrolę drogową w dniu 29.02.2024 roku przez sierż. Joannę Ziębę oraz st. sierż. Pawła Stachyrę. Dzięki tej kontroli (mimo że zakończyła się mandatem) być może uniknęłam tego, że mogłam w następnych dniach spowodować kolizję lub wypadek…” – podziękowania zaczynające się od tych słów wpłynęły kilka dni temu do Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Jak ustaliliśmy, kontrola miała miejsce na drodze wojewódzkiej nr 835 w Jakubowicach Konińskich koło Lublina. Kierująca rozumiejąc, popełnione przez siebie wykroczenie drogowe, postanowiła docenić sposób, w jaki policjanci wykonali czynności. Kobieta w dalszej części listu podziękowała funkcjonariuszom za profesjonalizm i wysoką kulturę osobistą.

„Sposób przeprowadzenia kontroli budzi moje wyrazy uznania i bardzo szanuję pracę osób, które ją przeprowadziły. Ratujecie Państwo najcenniejsze to, co mam. Bardzo dziękuję i życzę dalszych sukcesów, bo z takim podejściem jestem spokojna o bezpieczeństwo na drogach. Przepraszam za moje wykroczenie i dziękuję raz jeszcze, że ta kontrola się odbyła, uratowała mi zdrowie, a może i życie…” – pisze w liście kobieta.

Kobieta zapewnia, że wyciągnęła wnioski i teraz jeździ zgodnie z przepisami.

Wybrane dla Ciebie