Głos czytelniczki
„Drodzy kierowcy, którzy kogoś odwożą/odbierają z nowego dworca PKP – ja wiem, że w tej okolicy jest problem z miejscem parkingowym, ale czy naprawdę uważacie, że wąski kawałek chodnika przy Młyńskiej 15 jest odcinkiem, przez który nikt nie chodzi?
Z tego co kojarzę, na chodniku można parkować pod warunkiem, że zostaje min. 1,5 m, a pojazd nie zakłóca ruchu i bezpieczeństwa. Parkowanie tu raczej tych warunków nie spełnia.
Zrozumiałabym jeszcze, gdyby ktoś stanął na minutę czy dwie, kogoś zabrał/wysadził i odjechał. Ale niestety to tak nie wygląda, a te auta często blokują tu przejście przez dłuższą chwilę – i to zdarza się nagminnie.
Z tego chodnika korzystają piesi i mieszkańcy. Ulica obok nie jest totalnym zadupiem, po którym nic nie jeździ, a trawniki też nie są od tego, żeby po nich chodzić, bo ktoś stwierdził, że trzeba zająć całą szerokość chodnika.”
Sprawdź, co oferują i czego szukają mieszkańcy Lublina
Problem znany, rozwiązania brak
Okolice nowego dworca autobusowego i dworca kolejowego PKP to od lat bolączka dla pieszych i kierowców. Brak wystarczającej liczby miejsc do krótkotrwałego zatrzymania się przy obiekcie sprawia, że wielu kierowców szuka własnych rozwiązań – często kosztem pieszych i przepisów.
Wiktoria ma rację – przepisy są jasne. Parkowanie na chodniku jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy pozostawiony pas dla pieszych wynosi co najmniej 1,5 metra i nie stwarza zagrożenia. Wąski chodnik przy Młyńskiej 15 tych warunków najwyraźniej nie spełnia.
Redakcja pyta – czy znacie to miejsce?
Czy Wy również natknęliście się na ten problem? A może znacie inne miejsca w Lublinie, gdzie kierowcy nagminnie blokują chodniki? Piszcie do nas!
Redakcja zaznacza, że powyższy list jest subiektywną opinią czytelniczki.
Zobacz również
Najnowsze posty
Dodaj opinię