Chciał tylko sprawdzić, co to jest. Z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala w Lublinie

Zwykła ciekawość zamieniła się w bolesną lekcję. Młody mężczyzna znalazł coś niepozornego w okolicach cmentarza w Lublinie. Gdy postanowił to „sprawdzić”, doszło do niebezpiecznego incydentu, który mógł skończyć się o wiele gorzej…

Karetka jadąca na sygnałachKaretka jadąca na sygnałach
Redakcja

Niepozorne znalezisko okazało się pułapką

Do niecodziennego i potencjalnie groźnego zdarzenia doszło w niedzielę, 18 maja, w Lublinie. 24-letni mieszkaniec miasta doznał obrażeń po tym, jak — jak się później okazało — uruchomił pocisk hukowy.

Nieświadomy zagrożenia młody mężczyzna uderzył młotkiem w podejrzany przedmiot, który znalazł w rejonie cmentarza przy ul. Walecznych.

„W wyniku uderzenia doszło do niekontrolowanego odpalenia pocisku, który spowodował dwie rany lewej nogi poszkodowanego” – przekazuje nadkom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Mężczyzna trafił do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Na szczęście — jak ustalili lekarze — jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policjanci z 2. komisariatu, przy wsparciu technika kryminalistyki oraz wykrywacza metali, przeprowadzili dokładne oględziny miejsca zdarzenia.

Funkcjonariusze przypominają, że wszelkie znaleziska przypominające amunicję, niewybuchy lub inne podejrzane przedmioty mogą być skrajnie niebezpieczne.

„Pod żadnym pozorem nie należy ich dotykać, przenosić ani próbować otwierać. W przypadku natknięcia się na taki przedmiot należy natychmiast powiadomić policję pod numerem 112” – apeluje nadkom. Gołębiowski.

Z pozoru niewinna ciekawość mogła mieć znacznie poważniejsze konsekwencje. Na szczęście tym razem skończyło się na bolesnej, ale nie tragicznej nauczce.

Wybrane dla Ciebie