W niedzielną noc, 28 czerwca telefony komórkowe mieszkańców Lublina, województwa lubelskiego oraz całej Polski zasygnalizowały nadejście pilnego komunikatu państwowego. Dokładnie o godzinie 23:00 Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozesłało masowy alert ostrzegający przed śmiertelnym niebezpieczeństwem – zatruciem tlenkiem węgla. Tak późna pora nadania wiadomości wywołała natychmiastową falę oburzenia i lawinę pytań ze strony zaspanych odbiorców.
Śmiertelne zagrożenie w środku lata. O co chodzi z czadem?
Treść rozesłanego komunikatu dotyczyła zjawiska, które wielu osobom kojarzy się wyłącznie z sezonem grzewczym, jednak jest niezwykle groźne również podczas afrykańskich upałów. Ekstremalnie wysoka temperatura zewnętrzna może bowiem powodować powstawanie tzw. odwrotnego ciągu kominowego, blokując prawidłowe odprowadzanie spalin z urządzeń domowych.
Jak czytamy w nadesłanej wiadomości:
„UWAGA! Upał zwiększa ryzyko zatrucia czadem. Jeśli używasz piecyków lub kuchenek gazowych, wietrz mieszkanie. Gdy źle się poczujesz – wezwij pomoc.”
Zobacz również
Lawina krytyki: „Mieli na to całą niedzielę”
Choć nikt nie podważa zasadności samego ostrzeżenia przed „cichym zabójcą”, to moment podjęcia decyzji o jego dystrybucji spotkał się z bardzo ostrą reakcją internautów. Polacy w mediach społecznościowych masowo zaczęli wytykać urzędnikom brak wyczucia czasu.
Wielu odbiorców podkreśla, że tropikalne temperatury utrzymywały się w regionie przez cały weekend, a alert o identycznej treści mógł zostać rozesłany w sobotnie przedpołudnie lub w niedzielę rano, bez budzenia osób udających się na odpoczynek przed poniedziałkowym dniem pracy.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa na ten moment nie wydało oświadczenia, czy tak późna wysyłka była efektem nagłej awarii technicznej systemów telekomunikacyjnych, czy też opóźnieniem decyzyjnym ze strony dyżurnych.
Najnowsze posty
Dodaj opinię