1,3 mln zł z budżetu Lublina dla organizacji LGBT. Radny Gontarz żąda wyjaśnień

Radny Tomasz Gontarz (PiS) złożył interpelację do prezydenta Krzysztofa Żuka ws. dotacji 1,3 mln zł dla Stowarzyszenia Unia Równości. Pyta o tryb przyznania środków i kosztorys.

Flaga w tęcze na Marszu Równości w LublinieFlaga w tęcze na Marszu Równości w Lublinie
Dominik Wąsik

Radny Tomasz Gontarz z klubu PiS złożył interpelację do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka, domagając się wyjaśnień w sprawie dotacji na kwotę 1 300 000 zł, którą miasto przyznało Stowarzyszeniu Unia Równości. Umowa obejmuje lata 2026–2030 i dotyczy prowadzenia przestrzeni młodzieżowej „Młode QLub” przy ul. Głębokiej 8a. Radny kwestionuje zasadność tego wydatku w kontekście dramatycznej sytuacji finansowej Lublina.

Kim jest Stowarzyszenie Unia Równości?

Organizacja została założona w 2019 roku i przez większość swojego istnienia działała pod nazwą Stowarzyszenie Marsz Równości w Lublinie — powszechnie kojarzoną z organizatorem lubelskich Marszów Równości. Zmiana nazwy na „Unia Równości” znalazła się w Krajowym Rejestrze Sądowym dopiero na początku 2026 roku, a więc krótko przed podpisaniem umowy z miastem.

Zgodnie ze statutem organizacja działa na rzecz równego traktowania osób bez względu na orientację psychoseksualną i tożsamość płciową oraz przeciwdziała dyskryminacji. Prowadzona przez nią przestrzeń QLub ma być — według publicznych opisów — miejscem wsparcia przede wszystkim dla młodzieży ze środowisk LGBT, otwartym jednocześnie dla każdego zainteresowanego.

„Ponad milion złotych dla jednej organizacji — to są dziś priorytety?”

Radny Gontarz nie kryje zaskoczenia skalą przyznanej dotacji. Wskazuje, że umowa nr 9/PS/26 zawarta 29 stycznia 2026 r. opiewa na kwotę rzadko spotykaną w przypadku pojedynczego NGO.

– Mówimy o ponad milionie trzystu tysiącach złotych z kieszeni lubelskich podatników – dla jednej organizacji, na pięć lat. Pytam prezydenta Żuka wprost: czy to są dziś najpilniejsze potrzeby naszego miasta? – mówi Gontarz.

Lublin zadłużony na ponad 2,7 mld zł

Radny przywołuje dane z grudniowej debaty budżetowej, które — jego zdaniem — pokazują, jak trudna jest kondycja miejskich finansów:

  • zadłużenie miasta przekracza 2,7 mld zł
  • roczny deficyt wyniósł ponad 160 mln zł
  • obsługa długu pochłania ponad 135 mln zł rocznie

– Lublin tonie w długach. Co roku sto trzydzieści pięć milionów idzie tylko na odsetki. A w tym samym czasie ludzie na lubelskich osiedlach jeżdżą po dziurach, autobus przyjeżdża raz na pół godziny i okazuje się, że na to pieniędzy nie ma. Ale na taką dotację – już są – podkreśla radny.

Gontarz żąda kosztorysu i protokołu konkursowego

W interpelacji skierowanej do prezydenta Żuka radny stawia szereg konkretnych pytań. Chce wiedzieć:

  • czy dotacja przyznana została w trybie otwartego konkursu ofert
  • ilu innych oferentów ubiegało się o te środki
  • według jakich kryteriów wybrano właśnie tę organizację
  • jak rozkładają się wydatki rok po roku i kategoria po kategorii

Domaga się również porównania tej dotacji z nakładami na inne miejskie przestrzenie młodzieżowe oraz wykazu wcześniejszych dofinansowań, jakie ta sama organizacja mogła otrzymać z budżetu Lublina.

– Nie chodzi o to, że młodzi mają mieć gdzie spędzać czas – chodzi o to, komu i na jakich zasadach miasto rozdaje publiczne pieniądze. Jeśli wszystko było uczciwe, ratusz w pięć minut dołączy kosztorys i protokół – mówi Gontarz.

Co dalej?

Radny zapowiedział, że będzie oczekiwał odpowiedzi na każde z pytań wraz z załączeniem ogłoszenia konkursowego, protokołu rozstrzygnięcia i pełnego kosztorysu będącego podstawą zawartej umowy.

Wybrane dla Ciebie